Kuchnia błotna, albo laboratorium

Jeśli kuchnia błotna Cię nie przekonuje pomyśl o laboratorium – przestrzeni do eksperymentowania, ważenia, mierzenia, przesypywania, sprawdzania, mieszania… To właśnie takie miejsce, gdzie dzieci mogą gotować zupy ze stokrotek, piec babki z piasku dekorowane mleczami i robić lody z błota. Oczywiście wystarczy do tego zwykły stolik lub szerszy brzeg piaskownicy, ale jeśli chcesz zrobić dla dzieci (swoich lub przedszkolnych) coś specjalnego znajdziesz w tym artykule sporo podpowiedzi.

Konstrukcja

Stół nie musi być tak stabilny jak w warsztacie (zobacz artykuł o kąciku małego majsterkowicza), ale tu również musimy zadbać o bezpieczeństwo bawiących się dzieci.

Nogi + blat

W największym skrócie kuchnia błotna składa się z blatu i nóg. Nogami mogą być oczywiście tradycyjnie nogi do stołów, które można kupić w marketach budowlanych lub IKEA. Ale możemy w tym celu wykorzystać również na zaprawie.

Najprostszy sposób na blat to deski. Przy ich wyborze warto się zastanowić jak długo zamierzamy korzystać z kuchni błotnej. Jeśli przez wiele lat – być może warto zainwestować w deski z drewna egzotycznego. Przy tak niewielkiej konstrukcji nie potrzebujemy ich wiele, więc ich koszt nas nie zrujnuje (nawet w marketach budowlanych). Jeśli jednak mamy kilkuletnie dziecko (i żadnych planów na kolejne) i wiemy, że kuchnia może przestać być atrakcją za rok czy dwa – możemy wykorzystać deski z mniej odpornego drewna. Raczej nie polecamy płyt budowlanych, typu OSB czy MFP, ponieważ pod wpływem deszczu mogą zacząć puchnąć i będą wyłazić drzazgi. Inne pomysły na blat to palety (choć tu czeka nas trochę zabawy z wypełnianiem dziur mniejszymi deseczkami), stare drzwi czy resztka blatu z własnej kuchni.

Gotowce i alternatywy

Oczywiście możemy też korzystać z gotowych stołów, a nawet starych kredensów czy innych mebli. Wszystko zależy od tego, jak długo planujemy z takiego miejsca korzystać i co mamy pod ręką. Rozwiązaniem może być również szerszy i wyższy blat piaskownicy, przy którym dzieci mogą stać.

A skoro jesteśmy już przy piaskownicy zdradzimy Ci jeszcze jeden nasz patent – „wyspy”; kuchenne. Ok, patent nie jest nasz. Stosował to już Aldo van Eyck, ale na polskich placach zabaw pomysł jest rzadko spotykany. Chodzi o stolik wewnątrz piaskownicy. Taka przestrzeń do zabawy, budowania babek, „gotowania” czy po prostu siedzenia. Mały, drewniany podest (na przykład wielkości palety) czy betonowy krąg jak u van Eycka.

Jak duży powinien być blat?

Nie jest to kuchnia sensu stricte, więc może nie musimy przejmować się zaleceniami ergonomii, ale warto pamiętać o kilku zasadach:

  • Najważniejszy jest blat roboczy, czyli miejsce na robienie tego wszystkiego, o czym była mowa we wstępie (na marginesie – często zapominamy o tym urządzając własną kuchnię).
  • W blacie powinno znaleźć się miejsce na zlew. Jego wybór wiąże się ze zrobieniem dziury, a to z kolei wpływa na wybór blatu i lokalizację nóg.
  • Przyda się jeszcze „płyta grzewcza”. Można ją wykonać z plastrów drewna, okrągłych płytek ceramicznych (np. podkładek pod kubki), można wyciąć otwory na miski lub po prostu namalować kółka różnej wielkości. Dodatkową atrakcją mogą być „kurki”, czyli coś do kręcenia.
  • Blat nie powinien być zbyt szeroki, żeby nie utrudniać dzieciom korzystania z niego. Chyba, że robimy kuchnię wolnostojącą, z której będzie można korzystać z dwóch stron.

Pod blatem

Przestrzeń pod blatem możemy wykorzystać tak samo, jak w przypadku zwykłej kuchni – na półki lub szafki. Do tego zaraz jeszcze wrócimy, chcielibyśmy jednak wspomnieć o jednym trudnym elemencie – piekarniku. Czy zwróciliście uwagę na to, że we wszystkich zabawkowych kuchniach piekarnik nie otwiera się na dół, tylko na bok? Wiąże się to z bezpieczeństwem. Jeśli zrobimy drzwiczki otwierane na dół, jak w tradycyjnym piekarniku, istnieje prawdopodobieństwo, że dziecko na nich stanie lub usiądzie. I może wydarzyć się kilka rzeczy. Gdy drzwiczki się urwą to najmniejszy problem, nie licząc płaczu dziecka i czasu poświęconego na naprawę. Gorzej, gdy inne dziecko podłoży pod nie nogę lub gdy cała kuchnia się przewróci. Oczywiście można to zrobić tak, żeby tego uniknąć, ale jeśli nie masz wystarczająco doświadczenia – może lepiej zostać przy otwieraniu bocznym lub po prostu przy „piekarniku” bez drzwiczek.

Zlew

Jest to jeden z elementów wyposażenia, ale ponieważ wiąże się z doprowadzeniem i odprowadzeniem wody poświęcimy mu osobny punkt.

Z czego zrobić zlew?

Najlepiej z prawdziwego zlewu – jest odporny na wodę, ma odpływ i najczęściej przygotowany jest to zamontowania w blacie. Jeśli jednak nie masz zlewu na zbyciu, a nie chcesz wydawać pieniędzy na jego zakup możesz wykorzystać zwykłą miskę. Metalowa będzie z pewnością bardziej odporna niż plastikowa. Zaraz przejdziemy do kwestii odprowadzenia wody, ale już przy wyborze „zlewu” należy pamiętać o tym, że zgromadzoną wodę trzeba będzie jakoś wylać – miska powinna mieć otwór, gdzie zamontujemy odpływ lub powinna być tak zamontowana, aby można było ją łatwo wyjąć.

I jeszcze jedna uwaga odnośnie wyboru miski – wycięcie w blacie dziury nie jest łatwe. Jeśli użyjemy miski, która się nam zniszczy najlepiej byłoby kupić identyczną, żeby nie trzeba było przerabiać otworu w blacie. Kupując miskę w tzw. sklepie gospodarczym czy hipermarkecie nie mamy pewności, że za pół roku czy za rok dokupimy identyczną.

Dlatego w tym wypadku lepiej sprawdzi się IKEA. Oczywiście nie ma konieczności robienia otworu w blacie. Zlew można postawić na nim. Wówczas trzeba tylko zwrócić uwagę na wysokość miski, aby dzieciom łatwo się z niej
korzystało.

Jak doprowadzić wodę?

Temat wody na pewno będzie poruszany jeszcze na blogu, dlatego teraz tylko wrzucamy kilka pomysłów, jak doprowadzić wodę do kuchni błotnej:

  • kurek z wodą (jeśli akurat budujesz kuchnię błotną w miejscu, gdzie masz wyprowadzoną wodę do ogrodu);
  • wąż ogrodowy (podłączony do rzeczonego kurka);
  • duży termos z pompką (zobacz na zdjęciu powyżej);
  • dowolny pojemnik z kurkiem (np. taki do lemoniady lub worek po dużym soku);
  • dowolny pojemnik z dokręconym kurkiem czerpalnym (zobacz na filmiku poniżej);
  • prysznic lub pojemnik na wodę pitną ze sklepu turystycznego.

Jak odprowadzić wodę?

To zdecydowanie większy problem. I znów nie będę się rozpisywać, bo do tematu wody wrócimy przy okazji ścian wodnych i wododromów. Ale żeby nie zostawiać Cię z tym dylematem zamieszczamy kilka podpowiedzi:

  • druga miska umieszczona na półce poniżej (łatwa do wyciągnięcia i opróżnienia);
  • gruba rura (średnica min. 5 cm) z sitkiem i syfonem (ważne, aby można było je oczyścić, bo raczej nie będzie tam płynąć tylko czysta woda). Ale co dalej? Pod rurą mamy:
  • korytko odprowadzające wodę w stronę roślin lub
  • tzw. studnia chłonna (dół wypełniony żwirem, kamieniami, płukanym piaskiem lub luźnym gruzem).

Wyposażenie

Gdy mamy już podstawę czas na dodatki. Wyposażenie kuchni błotnej to zupełna dowolność. Poniżej znajdziesz kilka podpowiedzi.

Sprzęt kuchenny

Najlepiej wykorzystać to, co masz pod ręką, ale warto zwrócić uwagę na jakość przedmiotów, które dajemy dzieciom. Zabawa zardzewiałym garnkiem lub ubitym talerzykiem ceramicznym może się źle skończyć.

  • garnki (najlepiej ze stali nierdzewnej);
  • łyżki (można je umieścić w otworach w blacie);
  • puszki (nierdzewne lub aluminiowe);
  • packi, rogolki (mątewki), cedzaki;
  • sitka (ze stali nierdzewnej);
  • miski;
  • talerzyki (jeśli ceramiczne konieczne są stałe kontrole);
  • butelki;
  • tacki;
  • „wafelki” na lody (w sklepach z zabawkami dostępne są plastikowe);
  • wałek i stolnica;
  • patelnie;
  • nóż do ciasta (można wykorzystać plastikowy nóż do stolnic silikonowych);
  • miotełka i szufelka;
  • „fartuszek”gumowy.

Produkty do gotowania

Listę, którą znajdziesz poniżej, nazywamy często „magazynem natury”. Możesz przygotować większą liczbę pojemników, koniecznie z otworami w dnie, i zachęcić dzieci do samodzielnego kolekcjonowania „produktów”, którymi będą się później bawić.

  • kasztany;
  • żołędzie;
  • szyszki;
  • liście;
  • igliwie;
  • kamyki;
  • żwir;
  • piasek;
  • patyczki;
  • kwiaty (stokrotki, mlecze).

Otoczenie kuchni błotnej

Warto pomyśleć również o elementach wokół kuchni.

Nawierzchnia

Kuchnię mamy błotną, ale to nie znaczy, że dzieci muszą stać w błocie przez całą zabawę. Dobrze sprawdzają się wszelkiego rodzaju drewniane podesty zrobione z desek lub palet (koniecznie uzupełnionych, aby nóżki dziecka nie wpadały w przerwy między deskami). W naszej kuchni błotnej zrobiliśmy bardzo prosty podest – dwie kantówki połączyliśmy krótkimi deskami i całość położyliśmy bezpośrednio na wyrównanym gruncie.

Inny pomysł na nawierzchnię wokół kuchni to kora, piasek lub żwir, czyli nawierzchnie przepuszczalne, które sprawią, że woda będzie wsiąkać w grunt i nie powstanie w tym miejscu błotna kałuża.

Ściana i…

Kuchnia może być wolnostojąca – plusem jest to, że więcej dzieci może z niej skorzystać. Ale w takim wypadku należy szczególnie zadbać o stabilną konstrukcję. Minusem takiego rozwiązania jest też to, że mamy mniej miejsca na akcesoria. Jeśli kuchnia stoi przy ścianie możemy to świetnie wykorzystać – powiesić półki, relingi, zrobić haczyki, rozwiesić sznurek z klamerkami. Możemy mocować te wszystkie elementy bezpośrednio do ściany lub, co będzie zdecydowanie łatwiejsze, zrobić płytę jak w kąciku do majsterkowania (zobacz rozdział o przechowywaniu narzędzi). Taką ściankę z płyty (desek, palet) można przymocować również do kuchni wolnostojącej, ale wówczas będzie można korzystać z niej tylko z jednej strony.

… sufit

Do powieszenia różnych rzeczy (np. patelni lub suszonych ziół) możemy wykorzystać haczyki w zadaszeniu. Nad kuchnią możemy zrobić prostą konstrukcję ażurową (pergolę), albo pełne zadaszenie. Plusem jest ochrona przed deszczem i nadmiernym słońcem, minusem zacienienie miejsca do zabawy. Rozwiązaniem pośrednim może być zadaszenie z przezroczystego materiału, np. pleksi. Inny pomysł to ażurowa konstrukcja (lub słupki wielofunkcyjne – przeczytaj artykuł na ten temat), do którego mocujemy sezonowo zadaszenie z płótna żeglarskiego. Więcej o zadaszeniach napiszemy w jednym z kolejnych artykułów z tego cyklu.

Oświetlenie

I tu znów odsyłam do artykułu o kąciku do majsterkowania. Oczywiście najlepsze oświetlenie to światło słoneczne. W naszej kuchni pojawiły się lampki solarne, ale mają bardziej charakter dekoracyjny, niż użytkowy.

Wykorzystanie kuchni błotnej

Na zakończenie jeszcze kilka podpowiedzi, jak w inny sposób wykorzystać kuchnię błotną i co zrobić, gdy dzieci przestaną się nią interesować.

Do czego służy kuchnia błotna?

To idealne miejsce na wszelkie zabawy, przy których dzieci się brudzą. Poza wymienionymi we wstępie możemy dodać jeszcze takie zajęcia jak:

  • ceramika;
  • bukieciarstwo;
  • malarstwo;
  • produkcja papieru;
  • barwienie tkanin;
  • odlewy gipsowe.

Życie po życiu

Jak już wcześniej wspomnieliśmy – przed budową kuchni błotnej warto zastanowić się, jak długo będzie nam służyć. Taki element w ogrodzie jest najbardziej atrakcyjny dla przedszkolaków. Jeśli masz dzieci w tym wieku możesz zrobić coś mniej trwałego, co posłuży przez 2-3 lata. Jeśli masz również dzieci młodsze warto zrobić coś trwalszego, co wytrzyma kilka lat. Możesz też podejść do tematu w ten sposób – zbuduj trwałą konstrukcję, z której teraz będą korzystały Twoje dzieci, a później łatwo wykorzystasz ją do innych celów. Na przykład dokładając wyższe nóżki lub dodatkowy blat – łatwo przerobisz kuchnię w roboczy blat do przesadzania roślin. Albo do tych wszystkich czynności, które wymieniliśmy przed chwilą.

Inspiracje

Więcej inspiracji znajdziesz na naszym profilu na Pinterest.

Ogród prywatny vs publiczny plac zabaw

cyklu DIY opisujemy elementy, które można wykorzystać zarówno w ogrodzie przydomowym, jak i w ogrodzie przedszkolnym czy nawet na publicznym placu zabaw. Wiadomo jednak, że każde miejsce rządzi się swoimi prawami. Nie wszystko, co jest możliwe w ogrodzie prywatnym, można wprowadzić w miejscu publicznym. Na każdym publicznym placu zabaw (czyli również w ogrodzie przedszkolnym) wszystkie elementy powinny być zgodne z normą bezpieczeństwa PN-EN 1176.

Jeśli jesteś zainteresowany/a zleceniem projektu takiego elementu zachęcamy do kontaktu: biuro@pracowniak.pl.

Materiały video do filmu promującego książkę „Ścieżka bosych stóp”.
Zdjęcia i montaż: Grzegorz Bojda | Jedzenie w terenie
Zdjęcia w artykule: Michał Rokita | pracownia k.