Wioska Indiańska w Gdańsku

O tym jak obecnie wygląda Wioska Indiańska w Gdańsku – współczesna wersji indiańskiego placu zabaw,  istniejącego od lat ’70 – opowiadają jej twórcy, architekci z Tabandy

Nazwa projektu: Wioska Indiańska w Gdańsku
Autorzy: Tabanda
Kategoria: architektura krajobrazu
Lokalizacja: os. Żabianka, Gdańsk
Rok powstania: 2012
Koszt: 5000 pln

Początki

Inicjatorem, organizatorem i inwestorem był Instytut Kultury Miejskiej w Gdańsku. Wioska Indiańska została pierwotnie zaprojektowana przez architekta Jacka Krenza i rzeźbiarka Maję Kuczyńską w latach siedemdziesiątych. Po wielu latach, podczas Streetwaves 2012, Tabanda odbudowała plac zabaw w nowej formie!

Przebieg

Na podstawie kilku zdjęć i wspomnień mieszkańców Żabianki zaprojektowaliśmy nową odsłonę Wioski Indiańskiej. Mieliśmy trudności z budżetem (znikomy) i ze zgodą zarządu wspólnoty – strach przed nieatestowanymi urządzeniami na plac zabaw. W rezultacie jednak nie ma tam żadnych urządzeń i to było naszym celem. Wioska to Totem, palisada wokół obszaru (odtworzona), głazy narzutowe (zastane – uporządkowane) i proste konstrukcje pod wigwamy.

Chwalimy się

Największa wartość tego obiektu to wartość sentymentalna :). Prostymi środkami stworzyliśmy miejsce, w którym dzieci wpadały w twórczy trans 🙂 – przynosiły tam różne talizmany (kamienie, piórka, patyki), szalały…

Trudne pytanie

Plac zabaw jest bezpieczny, ale nie ma atestu. Nadal nie ma tam urządzeń, które by tego wymagały. Całość była zbyt tymczasowa (palisada powinna mieć fundament, ale nie było budżetu; wigwamy powinny mieć pokrycia odporne na warunki atmosferyczne, ale nie było budżetu). Panowało ogólne zainteresowanie i radość z projektu – szkoda, że nie mógł być bardziej dofinansowany.

Zobacz również oryginalną Wioskę Indiańską Jacka Krenza.

Nazywamy się TABANDA. Naszą siłą napędową jest fascynacja tworzywem – chęć zgłębienia jego potencjału i ograniczeń. Drewniana sklejka – wizytówka TABANDY – poddawana jest przez nas ręcznej obróbce, dzięki czemu produkcja nabiera osobistego charakteru. W efekcie nasze projekty zyskują własne życie. Te, które już stworzyliśmy, są pełnoprawnymi członkami naszego zespołu i zazwyczaj to one podsuwają nam kolejne pomysły. Wspólnie wypracowaliśmy styl oparty na subtelnych kontrastach i nieoczywistych zestawieniach: motywy inspirowane naturą przemycamy do nowoczesnych geometrycznych form, a surowe, industrialne akcenty łączymy z żywą, pogodną kolorystyką. Wdrażamy w życie nasze motto – projektujemy i produkujemy fajne rzeczy. Mamy szczerą nadzieję, że dadzą Wam one tyle samo radości, ile dały nam.

Zdjęcia: Kamil Czaja | Fotografia reklamowa – zdj. 1
Michał Rokita | pracownia k. – zdj. 2-5
Tabanda – zdj. 6

Jeśli nie wiesz o co chodzi z tym „Da się!” koniecznie zerknij tutaj. Pozostałe wpisy z cyklu „Da się!” tutaj.