fbpx

ODCINEK 039 | Ile kosztuje plac zabaw?

W 22. odcinku podcastu odpowiadałam na najczęściej zadawane pytanie: Co z tymi atestami i normami? Drugim pytaniem, które słyszymy równie często brzmi: Ile kosztuje plac zabaw?

Posłuchaj | Pobierz

Jeszcze więcej pytań

A ile może Pan/i przeznaczyć?

Gdy klienci pytają o koszt budowy placu zabaw najczęściej odpowiadamy pytaniem o planowaną skalę inwestycji. To naszym zadaniem jest dostosować projekt do możliwości klienta, a nie na odwrót. Jeśli ktoś otwiera prywatne przedszkole i przeznaczył na budowę ogrodu 30.000 to nie zaproponujemy mu zestawu firmy Richer Spielgeraete, bo mogłoby braknąć na jedno urządzenie. Gdy mamy do dyspozycji kilkaset tysięcy możemy sobie pozwolić na zupełnie inne rozwiązania, choć nigdy nie projektujemy na pokaz.

To zależy.

Koszt budowy placu zabaw zależy od wielu czynników. Od skali inwestycji, ilości elementów, od tego czy korzystamy z gotowych rozwiązań czy musimy/ chcemy zastosować tylko indywidualnie projektowane elementy, czy teren jest pod ochroną konserwatorską lub w pobliżu terenów cennych przyrodniczo, czy będzie konsultowany z przyszłymi użytkownikami i od wielu innych aspektów. Ale są też kwestie, które są (u nas) stałe. Na przykład, w przeciwieństwie do wielu architektów krajobrazu, nie uzależniamy ceny za projekt koncepcyjny od wielkości terenu.

Ale o co Pan/i pyta?

Wbrew pozorom to nie jest oczywiste, czego dotyczy tytułowe pytanie. Niektórzy w ten sposóby pytają o projekt, inni o projekt i realizację, a jeszcze inni – o projekt, uzgodnienia międzybranżowe, kosztorys inwestorski, zdobycie pozwolenia na budowę i nadzory autorskie. Wyjaśnienia tych pojęć znajdziesz w 42. odcinku.

Szacunkowy koszt. Do wniosku o dofinansowanie.

Często zdarza się, że ktoś chce uzyskać informację, ile może kosztować plac zabaw, bo ubiega się o dofinansowanie i musi podać jakieś kwoty. I tu najbardziej „prawidłową“ odpowiedzią byłoby: Od 40.000 do 1.000.000. Choć oczywiście nie ma górnej granicy.

Architektów krajobrazu sposoby na wycenę.

Na stronach biur architektoniczno-krajobrazowych można często znaleźć informację, że koszt projektu jest zależny od powierzchni ogrodu. Dla mnie to niezrozumiałe. Przecież im mniejszy ogród tym trudniej go zaprojektować. Oczywiście często wielkość terenu wpływa na ilość elementów do rozwiązania, ale to też nie jest reguła. Łatwiej dobrać 20 sprzętów na hektarze, niż 3, które zmieszczą się na 100 m2.
Drugi sposób wyceny, z którym można się spotkać to procent od kosztów inwestycji. Przykładowo – jeśli inwestycja będzie kosztować milion złotych i założymy, że bierzemy ok. 5% to projekt powinien kosztować 50.000. Ale czy to oznacza, że gdy projektujemy ogród przedszkolny za 30.000 projekt będzie kosztować 1.500 złotych ? Niekoniecznie. Podobnie jak w przykładzie powyżej – im mniejszy budżet tym większe wyzwanie dla projektanta.

Ok, nadal nic nie wiemy. Czas przejść do konkrenkretów.

Projekt

Projekt koncepcyjny

U nas projekt koncepcyjny zawsze kosztuje tyle samo – 4.500 pln brutto (kwota ta być może będzie się zmieniać na przestrzeni lat, będę ją tu aktualizować). To jest nasze „minimum logistyczne“. Ważne jest jednak pewne wyjaśnienie. Kwota jest stała, ale w zależności od potrzeb może zmienić się zakres takiego projektu. To przede wszystkim cena za pomysł. W przypadku prostych projektów dokumentacja jest dość rozbudowana i w zasadzie można na jej podstawie wybudować ogród zabaw. W przypadku większych lub bardziej złożonych obiektów projekt koncepcyjny służy przede wszystkim do tego, aby nakreślić kierunek działania, ustalić zakres merytoryczny projektu i atmosferę miejsca. Stanowi również podstawę do ustalenia ceny za projekt wykonawczy – często dopiero po wykonaniu projektu koncepcyjnego można określić, które elementy mogą być dobrane z gotowców, a które trzeba będzie indywidualnie zaprojektować.

Co wchodzi w zakres projektu koncepcyjnego? To na pewno temat na osobny artykuł, więc ograniczę się do wymienienia poszczególnych punktów:

  • analiza miejsca i potrzeb, czyli rozmowa z klientem, czasem warsztaty przedprojektowe, wizyta studyjna, ale również analiza pod kątem prawnym (plan miejscowy, formy ochrony itp.);
  • program funkcjonalno-użytkowy, czyli podział na strefy;
  • dobór elementów – czasem jest to szczegółowa lista zakupów z podaniem linków do poszczególnych producentów, a czasem ogólne wytyczne – urządzenia do zabaw ruchowych itd.;
  • propozycje elementów indywidualnie projektowanych – i znów, czasem dokładne instrukcje jak to wykonać (np. tor z pieńków i głazów), a czasem szkic elementu, który dopiero zostanie zaprojektowany w projekcie wykonawczym;
  • propozycja roślinności – jakiego typu rośliny plus kilka proponowanych gatunków.

Zawsze sugerujemy klientom, aby zacząć od projektu koncepcyjnego. Dla jednych (np. właścicieli przedszkoli) ten projekt będzie wystarczający, żeby stworzyć ogród zabaw. Dla innych będzie to podstawa do złożenia wniosku o dofinansowanie. Dla jeszcze innych podstawa do wycenienia dalszych etapów pracy oraz ustalenie jej kierunku.

Projekt budowlany

Zdarzają się sytuacje, kiedy plac zabaw nie wymaga ani zgłoszenia (zgłoszenie zamiaru wykonania robót budowlanych), ani pozwolenia na budowę. Dotyczy to przede wszystkim ogrodów, w których nie pojawiają się standardowe urządzenia do zabawy, a głównie elementy ogrodowe. Planowane są również zmiany w Prawie Budowlanym, które uwolnią nas (miejmy nadzieję) od obowiązku zgłoszenia.
Pozwolenie na budowę w przypadku placów zabaw zdarza się rzadko – raczej przy większych inwestycjach lub w przypadku, gdy teren znajduje się w strefie ochrony konserwatorskiej. Jeśli plac zabaw jest elementem większego projektu jest wrzucany do pozwolenia na całość.
Zgodnie z aktualnymi przepisami elementy małej architektury w miejscu publicznym wymagają zgłoszenia. Czyli chcąc postawić ławkę czy huśtawkę – musimy przejść przez procedurę. Jest ona dość prosta, ale oczywiście wiąże się z kosztami (i czasem oczekiwania).
Omówiłam trzy przypadki, więc teraz przejdę do kwestii finansowych:

  • Projekt nie wymaga zgłoszenia, ani pozwolenia – projekt budowlany nie jest konieczny. Hurra!
  • Projekt wymaga zgłoszenia – potrzebujesz aktualnej mapy do celów projektowych podbitej przez geodetę (koszt od 1.000 pln brutto) oraz projektu budowlanego podbitego przez architekta z uprawnieniami (u nas to koszt 1.000 pln brutto).
  • Projekt wymaga pozowlenia na budowę – koszt projektu budowlanego określamy indywidualnie, zależy bowiem od tego, czy potrzebne będą jakieś uzgodnienia (np. z wodociągami w związku z budową pompy do toru wodnego), kto zajmuje się obsługą prawną (czy uzgodnienia są po naszej stronie czy inwestora) i jakie są ramy czasowe (czy w danym terminie musimy uzyskać pozwolenie na budowę czy tylko złożyć wniosek o to).
Projekt wykonawczy

W przypadku dwóch wcześniejszych etapów mamy ustalone stałe ceny. Sprawa komplikuje się przy projekcie wykonawczym. Jak pisałam wcześniej zdarza się, że projekt wykonawczy nie jest w ogóle potrzebny, np. gdy plac zabaw zbudowany jest z urządzeń katalogowych, zamawianych u producenta. Zdarza się też, że inwestor ma własnego, doświadczonego wykonawcę, który jest w stanie wykonać proste elementy na podstawie projektu koncepcyjnego. Trzeci wyjątek, gdy projekt wykonawczy nie jest konieczny to obiekty realizowane przez nas. W takim wypadku nie potrzebujemy szczegółowych rysunków, albo robimy je na bieżąco.

Koszt projektu wykonawczego zaczyna się (u nas, często to powtarzam, ale w innych biurach sprawa może wyglądać zupełnie inaczej) od 6.500 pln brutto. Ale może się zdarzyć, że będzie to i 65.000 pln.
Na cenę składają się:

  • projekty branżowe (np. konstrukcyjny, drogowy, konserwatorski, wodociągowy itd.), które musimy zlecić odpowiednim specjalistom;
  • przedmiar robót i kosztorys inwestorski, czasem również specyfikacja wykonania robót, które zlecamy kosztorysantowi;
  • ilość elementów do zaprojektowania i stopień ich skomplikowania;
  • niestandardowe, szczególnie wymagające elementy;
  • konieczne rysunki warsztatowe (np. do cięcia laserowego).

Realizacja

Za nami dopiero wycena projektu. A co z realizacją? Tu sprawa komplikuje się jeszcze bardziej. Projektowaliśmy kiedyś ogród przedszkolny za 30.000 i plac zabaw za 1 milion. Gdybym jednak miała podać szacunkowy koszt realizacji powiedziałabym, że na ogród zabaw (np. przedszkolny) musimy przeznaczyć min. 40.000 pln. Ogólnodostępny plac zabaw kosztuje min. 100.000 pln, a średnia kwota to 350.000 pln.
Chciałabym jednak zwrócić uwagę na kilka aspektów.

A gdzie projekt?

Czasami widzę całkiem sensowne kosztorysy, w których brakuje pozycji: projekt. Jak już wiesz to nie jest coś co robi się przy okazji lub jako bezpłatny dodatek do realizacji.

Pieniądze “wrzucone w błoto”

Najdroższe są prace, których nie widać. Rozbiórka elementów zastanych, zabezpieczenie sieci, wyrównanie terenu, konserwacja zabytkowego muru, specjalne fundamenty – to przykłady z Archeologicznego Ogrodu Zabaw, które pochłonęly ponad 300.000 pln. Kosztowne są też wszelkie prace ziemne – usypanie pagórka, ułożenie nawierzchni czy zdjęcie starego betonu.

Minimum logistyczne

Wiele firm ma ustalone minimum logistyczne. Nawet jeśli zgodzą się przyjechać zrobić mały chodniczek asfaltowy to i tak wezmą za to 50.000. Ale bardziej prawdopodobne, że nie przyjadą. Dobrze mieć to na uwadze już na etapie projektowania.

Kosztorys sobie, życie sobie

Kosztorysanci mają swoje wytyczne, według których wyceniają projekt. Ale potem przychodzi kontakt z potencjalnym wykonawcą i możemy być niemiło zaskoczeni. Koszt prac budowlanych w ostatnich latach ogromnie wzrósł. Często samo znalezienie wykonawcy jest bardzo trudne. Zdarzyło nam się zaprojektować plac zabaw wyceniony (naszym zdaniem rozsądnie) na 300.000. Oferty, które się pojawiały opiewały na 700.000 i 800.000.

Nie stać mnie…

Na koniec kilka uwag dla osób, pod którymi ugięły się przed chwilą kolana lub poczuli, jakby ktoś podciął im skrzydła. Myślę, że ten wątek warty jest rozwinięcia w kolejnych artykułach. Żeby jednak zostawić Cię z iskierką nadziei zamieszczam kilka porad.

Zacznij od projektu

Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób 40.000 to ogromnie dużo pieniędzy. Oczywiście można wykonać pojedyncze elementy lub kupić urządzenia za mniejsze kwoty, ale zachęcam do całościowego podejścia. Nawet gdy masz niewiele pieniędzy warto zacząć od projektu. Może się okazać, że w pierwszym roku zrobisz tylko niewielką część, ale będziesz mieć plan na kolejne lata. Mając projekt łatwiej pozyskać dotację lub przekonać potencjalnych sponsorów.

Poszukaj dotacji

Jest wiele możliwości dofinansowania placu zabaw – budżet obywatelski, konkursy grantowe, crowdfunding, inicjatywy banków, prywatni sponsorzy, mikrogranty. Wiele z nich opisałam w książce „Ścieżka bosych stóp. Trzy drogi do naturalnych placów zabaw“.

Uwierz w siłę kolektywu

Mając plan działania możemy też zacząć szukać sposobów na zrobienie pewnych rzeczy bezkosztowo. Może uda się pozyskać pieńki z nadleśnictwa, może wśród rodziców jest stolarz, a może w pobliżu trwa budowa i deweloper jest zobowiązany do nasadzeń zastępczych w okolicy (przykład z życia wzięty). Naprawdę wiele elementów można wykonać samodzielnie, z udziałem rodziców czy w ramach wolontariatu pracowniczego.

Nie wszystko musi być na zawsze

Mając mniej pieniędzy możemy pomyśleć o tymczasowych/ sezonowych rozwiązaniach – hamaki rozwieszane między drzewami, folia zamiast zjeżdżalni, szałas z wikliny. Czasami jednak takie półśrodki nie są wskazane. Na przykład, gdy kupisz plastikową zjeżdżalnię z myślą o tym, że kiedyś wymienisz ją na stalową, może się okazać, że zostaniesz z wściekle niebieską (a potem płowiejącą, nie wiadomo co gorsze) zjeżdżalnią na lata. Bo przecież jest. I działa. A są też inne wydatki.

Zacznij od roślinności

Jeśli mogę coś doradzić – zacznij od roślinności. Szczególnie od drzew. Rosną wolno, im więcej damy im czasu, tym lepiej. Po za tym jest stosunkowo tani „materiał“, którym możemy uzyskać świetne efekty – wydzielić strefy, stworzyć pokoiki i domki, labirynty, przejścia, tunele i bazy. A gdy już uda zdobyć się większą sumę – zielone tło będziemy mieć gotowe.

Pytania?

Jeśli masz jeszcze jakieś pytania odnośnie kosztów budowy placów zabaw – napisz w komentarzu lub w grupie Nieplac Zabaw™. Jeśli pytania będą się powtarzać – nagram kolejny odcinek podcastu.

Projekt: pracownia k.

Dodaj komentarz