fbpx

Nie chcę naturalnego placu zabaw, bo… 7 argumentów przeciw NPZ i jak na nie odpowiadać (106)

Naturalne place zabaw nie mają atestów, są nietrwałe, wymagają utrzymania. Trudno znaleźć wykonawcę, łatwiej kupić urządzenia z katalogu. A po za tym jest tam błoto, brzydko i nie wiadomo, co robić. Chcesz stworzyć naturalny plac zabaw, ale nie wiesz, jak odpowiadać na takie zarzuty? To dziś się dowiesz!

Notatki do odcinka

Wiele osób pyta mnie, jak przekonać przeciwników naturalnych placów zabaw? Powiem szczerze – nie wiem. Nigdy nie musiałam tego robić. Z trzech powodów. Po pierwsze – do mnie trafią Ci, którzy nie tylko są przekonani. Są wręcz entuzjastami i ewangelistami idei naturalnych placów zabaw. Pracowanie dla takich osób to czysta przyjemność. Po drugie – mam co robić. Moi klienci czekają czasami nawet i pół roku, żeby móc z nami współpracować. Nie muszę więc tracić czasu i energii na przekonywanie opornych. Po prostu robię swoje tam, gdzie jest otwartość na takie rozwiązania. Po trzecie – nie lubię nikogo uszczęśliwiać na siłę. Jeśli ktoś nie widzi w naturalnych placach zabaw nic atrakcyjnego, to ma do tego prawo. Każdy idzie w swoją stronę.

Zupełnie inaczej to wygląda, gdy ktoś chce stworzyć naturalny plac zabaw w swojej miejscowości i napotyka na mur. Zamiast entuzjazmu słyszy całą listę argumentów torpedujących pomysł. Wycofać się? Nie, próbować rozmawiać. Wyjaśniać, podawać kontrargumenty. Czasami opór wynika z niewiedzy, a obawy są uzasadnione. W końcu osoba stojąca po drugiej stronie musi wziąć na siebie sporą odpowiedzialność, ponieść koszty, poświęcić swój czas na załatwienie formalności.

Dzisiejszy odcinek jest odpowiedzią na najczęściej zgłaszane pytania i obawy. Starałam się w nim krótko i zwięźle odpowiedzieć na każdy zarzut, który może się pojawić w rozmowie o naturalnych placach zabaw. Zdaję sobie jednak sprawę, że czasami to nie wystarczy. Nie do wszystkich dotrą Twoje argumenty. Ale warto spróbować, prawda?

7 grzechów głównych naturalnych placów zabaw (albo raczej mitów na ich temat)

Nie chcę naturalnego placu zabaw, bo nie ma atestów.

Naturalny plac zabaw może przejść certyfikację! 

Norma nie mówi co może być, a czego nie może być na placu zabaw. Mówi o otworach, odległościach, otworach i nawierzchniach. I wytyczne w niej zawarte mogą być uwzględnione w projekcie naturalnego placu zabaw. A jeśli plac zabaw wykonany jest zgodnie z projektem, po jego realizacji może przejść certyfikację. Zarówno urządzenia indywidualnie projektowane, jak i elementy naturalne, takie jak kłody, szałasy z wikliny czy głazy.

Nie chcę naturalnego placu zabaw, bo nie jest trwały.

Trwałość zależy od użytych materiałów i sposobu wykończenia. 

A teraz kilka ciekawostek:

  • Drewno robinii akacjowej umieszczone w ziemi i betonie wytrzymuje bez impregnacji co najmniej 25 lat. Nie mając kontaktu z ziemią – nawet 80.
  • Kaplica z wierzby w Rostoku ma 18 lat. Wciąż rośnie i służy.
  • Po ścieżce bosych stóp w Ogrodzie Doświadczeń im. Lema w Krakowie można chodzić od 14 lat. Wystarczyło zamienić sypkie elementy na stałe materiały o różnych fakturach.
  • Krzewy i byliny, które często są budulcem naturalnych placów zabaw, mogą żyć ponad 20 lat, w zależności od gatunku.
Nie chcę naturalnego placu zabaw, bo trzeba go utrzymywać.

Tak, naturalny plac zabaw wymaga utrzymania. Jak każdy plac zabaw! 

Każdy plac zabaw wymaga okresowych przeglądów i kontroli. Popsute elementy wymagają naprawy – niezależnie, czy jest to domek z drewna czy stalowa koparka. Elementy drewniane wymagają malowania. Tak samo, jak elementy stalowe. Chyba, że jest to drewno robinii akacjowej, której nie trzeba impregnować i stal nierdzewna. Roślinność wymaga zabiegów pielęgnacyjnych. Chyba, że wybierzemy rośliny samowystarczalne. Nawierzchnie sypkie wymagają uzupełnienia. Podobnie jak piasek w piaskownicy. Ale jest to zdecydowanie łatwiejsze niż naprawa popsutej nawierzchni syntetycznej.

Nie chcę naturalnego placu zabaw, bo kto mi go zbuduje.

Znalezienie dobrego wykonawcy nie jest sprawą prostą, dlatego trzeba uwzględnić swoje możliwości na etapie projektu.

Przy dużych inwestycjach możemy sobie pozwolić na większe prace ziemne, które wykona firma budowlana. W większości przypadków wystarczy firma ogrodnicza, współpracująca z wikliniarzem i stolarzem. A w wersji minimum stawiamy na elementy gotowe, które można zamówić z montażem i roślinność, z którą poradzi sobie lokalny ogrodnik.

Nie chcę naturalnego placu zabaw, bo łatwiej kupić urządzenia z katalogu.

Mam dobrą wiadomość! Coraz więcej producentów rozszerza swoją ofertę…

… o takie produkty, jak pieńki, kłody, zjeżdżalnie i trapy na pagórki, słupy wielofunkcyjne, tory wodne i zestawy do zabawy piaskiem, a nawet kuchnie błotne. Możemy skorzystać też z innych gotowych produktów, takich jak drewniane krawężniki – idealne na obrzeża piaskownic i ścieżek bosych stóp lub przepusty drogowe – najprostszy sposób na tunel pod pagórkiem.

Nie chcę naturalnego placu zabaw, bo będzie brzydko, błoto i nie wiadomo, co tam robić.

W porządku, szanuję Twoje zdanie. Nie chcę nikogo uszczęśliwiać na siłę.

Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie każdy lubi taplać się w błocie i nie każdy dobrze czuje się w krzakach. Ale to nie znaczy, że musimy postawić kolejny standardowy plac zabaw. Mamy inne alternatywy – wodne place zabaw, rzeźby do zabawy, przygodowe place zabaw, Motoriksparks, mikroplace zabaw, niskie parki linowe i inne. Nie ma rozwiązań, które zaspokoją wszystkich jednocześnie. Dlatego tak ważna jest różnorodność. Budujmy różne place zabaw. Również te naturalne. Bo jednak są tacy, co lubią to błoto i krzaki.

Nie chcę naturalnego placu zabaw, bo wolę iść do lasu.

I super! Jeśli tylko masz taką możliwość – rób to codziennie.

Prawda jest taka, że dzieci nie potrzebują naturalnych placów zabaw. Dzieci potrzebują natury! Naturalne place zabaw są jednak potrzebne i warto je budować:

  • w miejscach, gdzie dzieci nie mają bezpośredniego dostępu do terenów zieleni;
  • dla osób, które utraciły kontakt z przyrodą i potrzebują się z nią na nowo oswoić;
  • dla rodziców, którzy obawiają się o bezpieczeństwo bawiących się dzieci i lepiej się czują w urządzonej, certyfikowanej przestrzeni.

Naturalne place zabaw mają jeszcze jedną ważną zaletę – towarzystwo innych dzieci.

Linki

Czy to się da? A co z tą normą? Nie jesteśmy skazani na nudne place zabaw? (022)
Jeśli nie plac zabaw, to co? Odcinki od 67 do 79. 
Plac zabaw w Dobczycach, w odcinku: Place zabaw w Krakowie. Cykl wakacyjny #6 (090)
Wielki Zachwyt | Jak organizować wspólne wyjścia do lasu

Dodaj komentarz