Czego możemy nauczyć się od Aldo van Eycka?

Czego możemy nauczyć się od Aldo van Eycka?

Place zabaw van Eycka wydają się mało atrakcyjne w porównaniu z tym, co dzisiaj oferuje się dzieciom. Poza tym ich lokalizacja również budzi wątpliwości – sąsiedztwo ulic, brak ogrodzenia. Powtarzalne formy przypominają dość ubogi katalog, powielany do znudzenia w kolejnych miejscach. Czy Aldo van Eyck może nas czegoś nauczyć?

Kontekst i kompozycja

Aldo van Eyck był uważnym obserwatorem. Każdy z zaprojektowanych przez niego placów zabaw był starannie przemyślany i wpisany w kontekst miejsca. Uwzględniał, którędy dzieci będą na niego wchodzić, co znajduje się w sąsiedztwie, z której strony pada światło.

„Trzeba uważnie przyjrzeć się miejscu planowanego placu zabaw: gdzie są okna, którędy chodzą ludzie, gdzie są drzwi wejściowe, czy piasek z piaskownicy będzie wywiewany do środka itd. Na czymś istniejącym szczepimy coś nowego i jeżeli zaaplikujemy nie to co trzeba, to szczepionka się nie przyjmie”.

Każde miejsce to kompozycyjny majstersztyk. Gdy popatrzymy na współczesne place zabaw często możemy odnieść wrażenie, że zostały zaprojektowane w biurze architektonicznym, z dala od swojej lokalizacji, a zajmujący się nimi architekt nigdy nie był na miejscu. Nie wpisują się, a tym bardziej nie wykorzystują zastanej przestrzeni. W wielu przypadkach trudno również mówić o tym, że są zaprojektowane. Układ urządzeń jest chaotyczny, poszczególne formy do siebie nie przystają, brakuje „oddechu” między nimi. Studiowanie kompozycji Aldo van Eycka jest niezwykle przyjemnym zajęciem, ale i trudną lekcją pokory.

Ciąg dalszy artykułu ukaże się w październikowym numerze „Zieleni Miejskiej”. Gdy tylko pojawi się wersja internetowa – dam znać.

Cytat w tekście pochodzi z wykładu wygłoszonego przez Aldo van Eycka w teatrze Marcanti w Amsterdamie w 1962 roku. Tekst wykładu przetłumaczony został przez Marcina Wawrzyńczaka i opublikowany w „Synchronizacja 2014: My i oni”.

aldo

Zdjęcie: Anna Komorowska | pracownia k.