BlocoLoco

blocoloco

Czy warto robić salę zabaw tylko z klockami? (…) Nasza sala codziennie jest inna, przeżywamy w niej nowe przygody, robimy nowe wynalazki – tak o edukacyjnej sali BlocoLoco opowiada jej twórca Dominik Berliński.

Nazwa projektu: BlocoLoco – Edukacyjna sala z wielkimi klockami
Autorzy: Katarzyna Zielińska (projekt i wykonanie dźwigu i kamienic), Karolina Perrin (pomysł na ściankę ze sklejki), Dominik Berliński (wybór podłogi, decyzje i koordynacja całości)
Lokalizacja: BlocoLoco
Centrum Kultury i Sportu
Bohaterów Warszawy 4, Pruszków
Rok powstania: 2018 (wrzesień)
Koszt: 60 000 zł
Autorzy zdjęć: Aneta Borys-Jakubowska, Izabela Sowa

Początki

Od 2 lat sprzedawaliśmy wielkie klocki Mammutico i szukaliśmy pomysłu na zwiększenie sprzedaży produktu. Pojawił się pomysł na wystawienie się na targach franczyzy z projektem partnerskiej sieci klockowych sal pod nową marką BlocoLoco. Bloco, czyli bloki (klocki), Loco bo spoko-loko, loco, czyli szalony z hiszpańskiego i loco jako lokalizacja, miejscówka :). Po pół roku nie udało się przekonać nikogo do zrobienia klockowej sali zabaw, więc podjęliśmy decyzję, żeby zaproponować coś sprawdzonego. Sami zrobiliśmy więc pierwszą eksperymentalną salę w Pruszkowie. Myślimy, że na kolejne nie trzeba będzie już długo czekać.

Przebieg

Pierwszym poważnym impulsem było znalezienie lokalizacji – to kontrowersyjne architektonicznie, nowe Centrum Kultury w Pruszkowie. Długo trwały negocjacje odnośnie formy współpracy – od umowy partnerskiej przewidującej podział zysków, do czysto komercyjnego wynajmu powierzchni. Skończyło się na tym drugim, ale już wiemy, że wynajmowana powierzchnia nie do końca odpowiada naszym potrzebom. Musimy wynajmować dodatkową powierzchnię na poczęstunek urodzinowy, którego ze względów higienicznych nie da się zrobić w naszej sali. Przy czym urodziny to bardzo ważna część dochodu BlocoLoco. W trakcie planowania usług, wpadliśmy na pomysł zajęć Simple English, czyli Kursu Angielskiego dla dzieci, a potem nawet dla dorosłych! Pierwsze grupy już ruszyły. W trakcie zajęć uczestnicy, w formie zabawy, uczą się przede wszystkim mówić w obcym języku.  W tym zadaniu wspomaga nas zaprzyjaźniona firma działająca pod marką Handmade English. Hasło naszych lekcji to: Budujemy i mówimy!

Chwalimy się

Jesteśmy zupełnie niesztampowi. Przy tym działamy na całkowicie komercyjnych zasadach, w jednym budynku z Domem Kultury. Dzięki temu, że się wyróżniamy i zadbaliśmy o to, żeby nas było widać nie musimy już dokładać do działania obiektu. Chcemy się dzielić naszym doświadczeniem przy tworzeniu innych sal BlocoLoco.

Trudne pytanie

Czy jest bezpieczne? Jest bezpieczne. Zarówno produkcję klocków jak również wyposażenie i działanie sali firmuje Dominik Berliński, który od ponad 12 lat prowadzi Centrum Kontroli Placów Zabaw. Dominik sam szlifował sklejkową ściankę, żeby nie miała zbyt ostrych krawędzi, kupował farby i wykładzinę patrząc, czy posiadają wymagane atesty.

Finansowanie pochodzi ze spółki Mammuti Co. produkującej klocki Mammutico i częściowo z prywatnej pożyczki od wspólników.

Pytania do nas:

– Angielski z klockami także dla dorosłych? Tak, dużo łatwiej nam (tak jak dzieciom) przełamać się do mówienia w obcym języku podczas wspólnej zabawy.

– Jaka powierzchnia jest potrzebna do zrobienia własnego BlocoLoco? Minimum 100 m2 – my mamy za mało, ale to tylko eksperymentalny obiekt. Pracujemy nad możliwością wynajmu dodatkowej powierzchni.

– Czy warto robić salę zabaw tylko z klockami? Tak, bo właśnie tym będziemy odróżniali od innych sal, które już trochę się opatrzyły. Nasza sala codziennie jest inna, przeżywamy w niej nowe przygody, robimy nowe wynalazki. Czasem jednak wracamy do ulubionej konstrukcji domku ;). Sale zabaw klockowe mają też taką zaletę, że ich stworzenie jest tańsze niż tych z konstrukcjami zabawowymi, a do tego możemy z usługami wyjść na zewnątrz – na pikniki, do przedszkola. Możemy więc więcej zarobić przy mniejszym zaangażowaniu środków inwestycyjnych.

O idei można posłuchać również tutaj.