Kölyök-öböl Játékház és Kávézó w Budapeszcie

Kölyök-öböl Játékház és Kávézó w Budapeszcie

Co tu dużo mówić – bawialnia jakich wiele. A jednak zupełnie inna. Zobacz jak można zrobić „kulki” bez pstrokacizny i plastiku.

Trafiliśmy na Kölyök-öböl przypadkowo, spacerując w mroźny, grudniowy dzień wzdłuż Dunaju. Szukaliśmy kawiarni, żeby się zagrzać. Okazało się, że poza kawiarnią była tam sala zabaw. Generalnie unikamy bawialni, kulkolandii i innych takich wytworów. Po pierwsze ze względu na ich estetykę, po drugie decybele. Wiem, że jest wiele osób, które mają podobne odczucia. Dlatego postanowiłam pokazać to miejsce. Bo to najlepszy dowód na to, że można inaczej. Że nie musi być pstrokacizny i plastiku. A w zamian za to można zaproponować drewno w jego naturalnym kolorze. A jeśli chodzi o decybele – byliśmy w środku tygodnia, więc była cisza i spokój.

 

Zdjęcia: pracownia k.