Małe biuro projektowe. Dlaczego specjalizacja jest ważna.

Pracownia k. specjalizuje się w projektowaniu placu zabaw. Wiele osób dziwi się, że zdecydowaliśmy się tak zawęzić naszą działalność. Twierdzą, że w ten sposób pozbawiamy się możliwości rozwoju i zarobków. Ale to nieprawda. Powiedziałabym, że jest dokładnie na odwrót. Dzisiejszy artykuł otwiera cykl poświęcony małym biurom projektowym. Przez cały styczeń będę opowiadać o tym, jak zaprojektowałam własną firmę.

Architektura + dzieci

Temat dzieci zawsze był mi bliski. Będąc w liceum zrobiłam kurs animatora i prowadziłam warsztaty na tzw. oazie. Jako temat dyplomu wybrałam projekt rewitalizacji podwórka, ale zamiast na przestrzeni skupiłam się na warsztatach z okolicznymi dzieciakami. Zorganizowaliśmy na podwórku ogród tymczasowy. Po ukończeniu studiów zaczęłam pracę w biurze architektonicznym. I bardzo zaczęłam tęsknić za pracą z dziećmi. W mojej głowie narodziła się wizja warsztatów o architekturze. Nie miałam pojęcia jak to ugryźć, ale dowiedziałam się, że Małopolski Instytut Kultury planuje coś podobnego, ale nie wiedzą kto miałby się tym zająć. Zmieniłam więc pracę i zabawiłam w MIKu trzy lata. I… zaczęłam tęsknić za projektowaniem.

Faktycznie pracownia k. od początku związana jest z dziećmi. Mieliśmy kiedyś nawet dopisek pod logotypem: architektura + dzieci. Ale przez długi czas zajmowaliśmy się bardzo różnymi rzeczami. Szukaliśmy pomysłu na siebie. Zorganizowaliśmy konkurs na projekt zabawki architektonicznej, Akademię Alternatywnej Architektury Krajobrazu i Festiwal Ogrodów Tymczasowych. Marzyła nam się kawiarnia i dom kultury.

Czym różni się Zatoka Pucka od Great Blue Hole?

Dopiero w 2015 roku uznaliśmy, że przestajemy przyjmować zlecenia, które nie mają związku z projektowaniem przestrzeni dla dzieci. I mniej więcej od tego czasu zaczęliśmy dostawać coraz więcej zapytań o place i ogrody zabaw.

Wiele osób dziwi się, że zdecydowaliśmy się tak zawęzić naszą działalność. Twierdzą, że w ten sposób pozbawiamy się możliwości rozwoju i zarobków. Ale to nieprawda. Powiedziałabym, że jest dokładnie na odwrót. To tak jakby porównać Zatokę Pucką z Great Blue Hole. W Pucku jest przyjemnie i bezpiecznie. Woda jest ciepła, spokojna. Idealne miejsce dla rodzin – dzieci mogą spokojnie bawić się w płytkiej wodzie. Problem zaczyna się, gdy chcesz popływać. Musisz iść, iść, iść i iść, żeby dojść do takiej głębokości, która pozwoli Ci się zanurzyć. Gdy nurkujesz w Great Blue Hole odkrywasz, że zawsze możesz popłynąć jeszcze głębiej. Za każdym razem pojawia się coś nowego, jakiś niezbadany ląd. A raczej dno morza. Ale wiesz, co mam na myśli. Nie można być dobrym we wszystkim. Decydując się na każdy projekt trudno Ci będzie wyróżnić się spośród tłumu innych biur, które wybrały dokładnie taką samą strategię. Wybierając niszę z czasem stajesz się ekspertem w tej dziedzinie. I przyciągasz kolejne zlecenia. Projektując to, co wszyscy dookoła działasz głównie na rynku lokalnym. Stając się ekspertem w wąskiej dziedzinie możesz zatoczyć większe kręgi.

Tylko place zabaw?

Czy projektowanie wciąż tego samego nie jest nudne? Pewnie jest, ale my nie projektujemy wciąż tego samego. Po pierwsze każdy projekt jest inny, bo miejsce jest inne. Zawsze wybieramy temat przewodni. Mamy na swoim koncie place zabaw inspirowane archeologią, Karkonoszami, pszczołami czy kosmosem. Po drugie skala tych projektów bardzo się różni. Projektowaliśmy ogród przedszkolny za trzydzieści tysięcy i plac zabaw za milion złotych. Po trzecie – gdy zaczniesz nurkować nagle okazuje się, że tych tematów i wątków jest o wiele więcej. Projektujemy place zabaw, ogrody przedszkolne, ale też wystawy, meble, ogrody doświadczeń, a ostatnio nawet scenografię do musicalu młodzieżowego. Ale też – prowadzimy blog, nagrywamy podcast, piszemy i wydajemy własne książki. Występuję na konferencjach i prowadzę szkolenia. Właśnie rozszerzyliśmy naszą działalność o wykonawstwo. A w przyszłości planujemy otworzyć muzeum i prowadzić badania. I to wszystko wciąż kręci się wokół tematu przestrzeni dla dzieci.

Jak wybrać swoją niszę?

Daj sobie czas. Przyglądnij się sobie. Zobacz co najbardziej lubisz, jakie tematy Cię pociągają, o czym czytasz, co najchętniej oglądasz. Zacznij się kręcić wokół tego tematu. Bywaj na wystawach, targach, konferencjach. Bierz udział w warsztatach. Rozmawiaj ze specjalistami z tej dziedziny. Czytaj i doszkalaj się. I działaj – weź udział w kilku konkursach związanych z danym tematem. Rób własne projekty studialne. Napisz na swojej stronie, że zajmujesz się właśnie tym. Początkowo będziesz pewnie dostawać różne zlecenia, ale z czasem proporcje się zmienią. Przyjdzie moment, gdy uznasz, że możesz zrezygnować z wszystkiego innego i zacząć zagłębiać się jeszcze bardziej w swój wymarzony temat.

A jaka jest Twoja specjalizacja?

Powyższy artykuł to fragment książki „Małe biuro projektowe. Jak zaprojektowałam swoją firmę”, która ukaże się 21.02.2019. Jeśli nie chcesz przegapić premiery – zapisz się na listę oczekujących.