Ogród na temat. Dlaczego Twój ogród potrzebuje tematu przewodniego?

Nie umiem już inaczej projektować. Zawsze zaczyna się od tematu przewodniego. Dlaczego? Bo to sprawia, że każdy plac zabaw czy ogród jest inny, wyjątkowy. Czasami temat bierze się z historii miejsca, czasami z nazwy instytucji, przy której ogród powstaje, a czasami… tak po prostu przychodzi do nas.

Kilka przykładów na rozgrzewkę

Większość propozycji podanych poniżej dotyczy placów zabaw czy ogrodów przedszkolnych, aleuważam, że temat dotyczy również ogrodów przydomowych, do czego wrócę za chwilę.
Najciekawsze tematy z naszego portfolio to:
Kosmiczne Kręgi Zabaw. Plac zabaw miał powstać koło starego młyna. Dla Michała było to oczywiste! Młyn – zboże – kręgi – kosmici. Proste, prawda? I faktycznie, dzieci biorące udział w warsztatach szybko podłapały temat (na  stronie projektu krótkie nagranie audio, w którym o tym opowiadam).
Karkonoski plac zabaw. Przy siedzibie Karnonoskiego Parku Narodowego i inspirowany Karkonoszami.
Wiślany plac zabawLeśny plac zabaw. Oba w Warszawie. Wyjaśnienia są chyba zbędne.
Wąwici. Tu sprawa była bardziej złożona. Na potrzeby projektu wymyśliłam historię o Wąwitach, uroczych stworzeniach, które zamieszkują pobliski wąwóz.

Jak widać na tych kilku przykładach temat przewodni placu czy ogrodu zabaw może odnosić się do samego miejsca (Karkonosze, Wisła). Może mieć wymiar edukacyjny (Leśny plac zabaw powstaje przy Centrum Edukacji Przyrodniczo-Leśnej). Czasami to sami wymyślamy historię (Wąwici, kosmici), ale w oparciu o historię lub charakterystyczne cechy miejsca.

Po co – plac zabaw

Być może zastanawiasz się po co za każdym razem wybierać temat przewodni. Nie możemy zaprojektować po prostu placu zabaw? Pewnie możemy. Ja tak nie umiem. Wiem, bo ostatnio próbowałam. Przez kilka dni próbowaliśmy wymyślić plac zabaw w Zabrzu. I nic. Gdy zaczęłam szukać punktu zaczepienia dowiedziałam się, że w Zabrzu urodził się Janosch. Sprawy potoczyły się szybko, a projekt powstał błyskawicznie.

Temat przewodni placu zabaw powoduje, że każdy projekt jest inny. Wkurza mnie to, że architekci wciąż traktują place zabaw jako coś co trzeba dodać, więc robią „kopiuj–wklej“. I mamy identyczne place zabaw w górach i nad morzem, w mieście i na wsi. Dlaczego? Przecież każde miejsce jest inne.

Po co – ogród przydomowy

Ok, być może przekonałam Cię, że warto wybrać temat przewodni placu zabaw. Ale po co o tym myśleć w przypadku ogrodu przydomowego. W tym wypadku faktycznie nie ma to aż takiego znaczenia, o ile rzeczywiście urządzamy ogród zgodnie z naszymi potrzebami i pomysłami, a nie staramy się odtworzyć ogród widziany w telewizji czy albumach.
Nadanie tematu przewodniego może być jednak pewnym ułatwieniem. Pozwala ukierunkować nasze działania. Z jednej strony pomaga w generowaniu pomysłów, ale z drugiej – pozwala na… rezygnację z ich nadmiaru.

Masło orzechowe jako temat przewodni

Lisa Orgler przygotowała genialny (!) poradnik “The Peanut Butter & Jelly Garden”, w którym opowiada jak wybrać temat i w jaki sposób przełożyć go na faktyczne zagospodarowanie ogrodu. Opisuje cały proces krok po kroku podając jako przykład… masło orzechowe. Jeśli znasz angielski – koniecznie ściągnij ten poradnik ze strony Paper Garden Workshop. Jeśli nie znasz – i tak go ściągnij. Dla samych rysunków warto.
Lisa pisze, że temat ogrodu może przełożyć się zarówno na kompozycję ogrodu (np. kształt tarasu), kolorystykę (np. kwiaty w kolorach ulubionej galaretki) czy dobór elementów (w ogrodzie inspirowanym jedzeniem nie może  zabraknąć miejsca do jedzenia).
Skojarzenia mogą być jednak bardziej odległe. Tak naprawdę wcale nie chodzi o to, żeby ograniczać się do jednego wątku i wszystkie inny pomijać. Raczej chodzi o stworzenie spójnej całości. I o dobrą zabawę.

Ostrożnie z prezentami dla dzieci

Tematem przewodnim można objąć cały ogród, ale też można skupić się na jednym fragmencie. Idealnie do tego nadaje się kącik zabaw – przygody postaci bajkowych, np. Piotrusia Królika z opowiastek Beatrix Potter czy Misia i Tygryska z książek Janoscha są wręcz idealnym tematem. Można również pójść w stronę dziecięcych zainteresowań. Podam tylko jeden przykład – remiza strażacka.

Jeśli chcemy zrobić dziecku taki prezent pamiętajmy o dwóch rzeczach – po pierwsze koncepcja powinna powstać we współudziale dziecka. W końcu to jego zainteresowania i możliwe, że wie na ten temat więcej niż rodzice. Albo ma swoje spojrzenie na ten temat i fascynacja kosmosem oznacza, że interesuje się czarną dziurą i ścianą Plancka, a nie to, że marzy o rakiecie (albo na odwrót).

Po drugie – dzieci interesują się wieloma rzeczami, często ich fascynacja jednym tematem szybko się kończy. Warto za tym podążać i dawać dzieciom sygnał, że ich zainteresowania są ważne, że powinny marzyć i dążyć do realizowania nawet pozornie nieosiągalnych celów (jak choćby próby zbadania ściany Plancka). Ale lepiej nie przerabiać całego ogrodu na stację kosmiczną, ani wydawać trzech pensji na budowę rakiety. Czasami wystarczą drobne elementy, np. tablice interaktywne (jak w przykładzie remizy), albo odpowiednia kolorystyka. Świetnie sprawdzają się rośliny, które można zmieniać co roku. Wracając do naszych kosmicznych skojarzeń – kosmosy (widoczne na zdjęciu powyżej) są jednoroczne 😉

Podejmuję wyzwanie!

Jeśli Twoje dziecko interesuje się czymś, co Twoim zdaniem kompletnie nie nadaje się do przełożenia na
kącik zabaw w ogrodzie – napisz o tym w komentarzu. Gwarantuję, że podam Ci min. 3 pomysły do
wykorzystania.

Artykuł z cyklu „Stwórz ogród zabaw”. Cały cykl znajdziesz tutaj
Zdjęcie: pexels.com