Ogród warzywny dla dzieci i z dziećmi

Z ogrodnictwem z dziećmi jest jak z gotowaniem z dziećmi – wszystko trwa dwa razy dłużej, jest sporo
strat, ale satysfakcja gwarantowana.

Warto?

Nie będę Cię przekonywać, że warto to robić. To irytujące, że większość artykułów zaczynam od wymienienia powodów, dla których coś warto robić. Jeśli gotujesz z dziećmi – zrozumiesz powyższą analogię. Jeśli nie wpuszczasz dzieci do kuchni – zapomnij o temacie.
Przejdźmy od razu do konkretów. Poniżej podaję kilka informacji na temat ogrodów użytkowych oraz pomysłów na to, jak wciągnąć dzieci do pracy w ogrodzie (tak, tym razem mówimy o pracy, choć oczywiście nadal powinna być to dla dzieci forma zabawy).

Elementy składowe i lokalizacja

Ogród użytkowy składa się z kilku elementów. Najbardziej podstawowe to kwatery ogrodowe, miejsce do przechowywania narzędzi i kompostownik, a w przypadku szkoły czy przedszkola także miejsce do spotkań i „zielonych lekcji”. W późniejszych latach można dodać również szklarnię i inspekty oraz zewnętrzną kuchnię.

Niezwykle ważny jest wybór odpowiedniej lokalizacji na ogród warzywny. Miejsce powinno być nasłonecznione przynajmniej przez 6 godzin dziennie i z łatwym dostępem do wody (również dla dzieci).

Należy unikać tych obszarów ogrodów, w których robią się kałuże lub zapewnić dobre odprowadzenie wody, aby zapobiec gniciu roślin. Zasada „co z oczu, to z serca” obowiązuje również tutaj, dlatego ogród warzywny powinien znajdować się stosunkowo blisko domu (sal przedszkolnych) lub przy ścieżce, którą dzieci często chodzą.

Kwatery ogrodowe i narzędzia

Zbudowanie kwater ogrodowych w postaci skrzynki, nieznacznie wyniesionej ponad teren, ułatwia pielęgnację roślin i zapobiega ich deptaniu przez dzieci. Nawiezienie żyznej ziemi do wyznaczonych kwater jest prostsze i tańsze niż wymiana gleby kiepskiej jakości w całym ogrodzie. Oczywiście skrzynki możemy wykonać samodzielnie lub kupić w marketach budowlanych.
Warto pamiętać o dobrych narzędziach ogrodniczych. Muszą być dostosowane do skali dziecka, jednak należy zainwestować w drewniane i metalowe narzędzia, które przetrwają dłużej niż plastikowe. To też sposób na okazanie dzieciom, że poważnie podchodzimy do ich pracy (do tego tematu na pewno kiedyś wrócimy). Obok kwater ogrodowych powinno się znaleźć miejsce, gdzie dzieci będą mogły usiąść i porozmawiać o tym, co zaobserwowały lub co należy zrobić.

Rośliny na początek

Na początek warto zacząć od podstawowych roślin, a z czasem wprowadzać ciekawsze odmiany. Głównym kryterium przy wyborze roślin jest stosunkowo łatwa uprawa oraz późniejsza pielęgnacja, a także ograniczenie jakichkolwiek zabiegów do minimum. Ponadto wszystkie wybrane gatunki powinny nadawać się do spożywania w stanie surowym, nawet tuż po zbiorze. Ma to na celu zapewnienie bezpieczeństwa dzieci, które mogłyby samodzielnie zrywać i zjadać warzywa.
Podpowiedzi, od jakich roślin warto zacząć, można znaleźć na stronie, której nazwa mnie zachwyciła: niepodlewam.blogspot.com

Inny wymiar ogrodnictwa

A na koniec krótka opowieść o jednym ogródku szkolnym, w którym ogrodnictwo nabiera zupełnie innego znaczenia.
W 1994 r. jedna ze szkół w Berkeley (USA) założyła ogród warzywny, wraz z klasą-kuchnią, w której uczniowie przygotowują wspólnie posiłki z zebranych warzyw i owoców. Dla wielu uczniów jest to jedyna szansa na pożywny posiłek w ciągu dnia, ponieważ 40% dzieci z tej szkoły żyje w skrajnym ubóstwie. Ponadto niezwykle ważny jest aspekt społeczny – uczniowie, pochodzący z 20 różnych narodów, w trakcie wspólnej pracy w ogrodzie uczą się wzajemnego szacunku, kompromisu przy podejmowaniu decyzji i spędzania czasu we wspólnocie. Zajęcia w ogrodzie połączone są z takimi przedmiotami jak geografia, historia, fizyka czy sztuka i biorą w nich udział wszyscy uczniowie szkoły (950 osób). Dzieci spędzają 3 lub 6 godzin tygodniowo w ogrodzie lub kuchni (w zależności od roku nauki). Idea przejmowana jest przez inne szkoły w Berkeley i całym kraju.

Książki, które polecam

Własna grządka z roszponką i czosnkiem nie wymaga jakiś specjalnych przygotowań. Jednak jeśli chcesz przenieść swoje ogrodowe działania na wyższy poziom lub prowadzisz szkołę/przedszkole i chcesz zająć się tym tematem na poważnie, polecam dwie książki. Dość stare, ale może właśnie dlatego warte polecenia. (Ty też masz wrażenie, że współczesne książki strasznie spłaszczają temat, którym się zajmują?)
A. Ross „Mali ogrodnicy”
E. i J. Frątczakowie „Ogród przedszkolny”

Zdaję sobie sprawę z tego, że artykuł dopiero liznął temat ogrodnictwa z dziećmi. Napisz w komentarzu,
jakie zagadnienie związane z ogrodnictwem jest dla Ciebie najważniejsze.

Zdjęcie: Anna Komorowska | pracownia k.

Artykuł z cyklu „Stwórz ogród zabaw”. Cały cykl znajdziesz tutaj