Piaskownica

Piaskownica

Piaskownica jest tak oczywistym i prostym elementem, że wypisując tematy do cyklu „Katalog naturalnych placów zabaw”, o niej pomyśleliśmy na samym końcu. A przecież jest kilka tematów, które warto poruszyć. Z czego zbudować, co wsypać, co dodać, jak utrzymać?

Budujemy

Dawniej nikt się nie zastanawiał, z czego zbudować obrzeże piaskownicy. Wyznaczało się kwadrat, robiło szalunek i wylewało beton. Jak ktoś chciał zaszaleć, zamieniał kwadrat w okrąg. I oczywiście beton jest materiałem, który się bardzo dobrze do tego nadaje. Znamy przecież piękne piaskownice Aldo van Eycka. I dziś nie musimy już zamawiać betoniarki, bo możemy wykorzystać prefabrykaty, chociażby betonową palisadę. Możliwości jest jednak trochę więcej. Palisada może być wykonana z kamienia lub drewna, obrzeże z kantówek, ale też z kłód, pieńków lub głazów. Jeśli masz tę nieszczęsną piaskownicę z betonu i chcesz się jej pozbyć — wstrzymaj się. Zawsze możesz obić ją deskami. Bardzo często spotykane są piaskownice-skrzynie, zbite po prostu z desek. Można takie kupić lub wykonać samemu. W prywatnym ogrodzie wystarczy, na publicznym dobrze pomyśleć o czymś większym i bardziej trwałym. Ale to nie koniec przykładów. Pomysłowość rodziców w tej kwestii nie zna granic. Widzieliśmy na przykład piaskownicę w oponie z TIRa. A na balkonie wystarczy plastikowe pudełko, które umożliwia zabawę w piasku bez wchodzenia do niego.
Mówiąc o obrzeżach, dodamy jeszcze dwa słowa o ich formie. Przyzwyczailiśmy się do tych naszych kwadratów i kółek i czasem trudno nam sobie wyobrazić, że piaskownica może mieć inny kształt. Ale wykorzystując pieńki czy kłody, możemy wprowadzić zupełnie nieregularne kształty. Piaskownica może być ścieżką, „rzeką”. Poza tym nie jest powiedziane, że obrzeża piaskownicy muszą być tak niskie, aby dzieci mogły na nich usiąść. Dzieci muszą mieć łatwe dojście do piasku, ale część obrzeża może być podniesiona i służyć jako stolik.
Piaskownica nie musi mieć dna, ale aby uchronić się przed chwastami, dobrze jest wyłożyć wykopany dół geowłókniną. Jeśli warstwa piasku będzie odpowiednio duża (np. 50 cm) lub nie przeszkadzają nam dodatkowe atrakcje w postaci roślin wewnątrz piaskownicy — możemy sobie nawet to darować.
Jak przykrywać piaskownicę? Po pierwsze, nie ma takiego obowiązku. I ta informacja dotyczy nie tylko ogrodów przydomowych, ale również przedszkolnych. Tak, powtórzmy — nie ma takiego obowiązku, choć znajdą się tacy, co będą próbowali Ci wmówić, że jest inaczej. Zapytaj ich wówczas o podstawę prawną. Po drugie, przykrycie ma przede wszystkim chronić przed kotami. Podobno (niestety nie mieliśmy okazji jeszcze sprawdzić) wystarczy użyć naciągniętej siatki. Kot, który nie będzie mógł swobodnie przykucnąć ani zakopać swoich odchodów, nie skorzysta z takiej „kuwety”. Po trzecie, próbując chronić dzieci przed zanieczyszczeniami odzwierzęcymi, możemy narazić je na inne niebezpieczeństwo. Szczelnie zamknięta piaskownica i wilgotny piasek w środku może powodować rozwój grzybów i gnicie desek. Jakikolwiek sposób zamykania wybierzesz, zadbaj o odpowiedni przewiew. Jakie mamy w tym zakresie możliwości? Plandeki naciągane na obrzeże (można je wykorzystać również w przypadku obrzeża z kłód i pieńków) lub drewniane przykrywy. Plandeka może być uciążliwa w nakładaniu, ale i na to są sposoby. Widzieliśmy kiedyś takie rozwiązanie — obok piaskownicy znajdował się wałek z korbką, na który nawijana była plandeka podczas zabawy. Na drewno są różne sposoby. Najgorsze rozwiązanie to podnoszona klapa, która jest odchylana na czas zabawy. W takim wypadku trzeba dobrze ją zabezpieczyć, aby nie spadła na bawiące się dziecko. Wśród sprytnych rozwiązań serwowanych w Internecie można znaleźć przesuwany drewniany podest, np. na szynach (trudne do zastosowania na publicznym placu zabaw ze względu na ryzyko zmiażdżenia palca) czy daszki na czterech palikach — w czasie zabawy zadaszenie, po zabawie przykrycie lub przykrywa odkładana na bok, przez co stanowi dodatkowy stolik lub siedzisko. Pewną wariacją są gotowe piaskownice, w których pokrywa składa się w taki sposób, że powstają dwie ławeczki.
A skoro już wspomnieliśmy o zadaszeniu. Częsty problem na placach zabaw stanowi nadmierne nasłonecznienie. Jest to szczególnie dokuczliwe w piaskownicy, w której dzieci (głównie młodsze) mogą spędzać dość dużo czasu. Rozwiązaniem może być wspomniany wcześniej daszek, który jednocześnie będzie osłoną piaskownicy. Często stosujemy też słupy wielofunkcyjne z rozciągniętym płótnem żaglowym. Widzieliśmy takie rozwiązania również na publicznych placach zabaw w Budapeszcie. Budowa w pobliżu domu lub drzewa również może ułatwić sprawę, choć należy uważać na korzenie. Lepiej zrobić wyższe obrzeża i nadsypać piasek niż kopać w głąb w strefie korzeniowej. Kiedyś zaprojektowaliśmy plac zabaw wokół drzewa. W takim wypadku trzeba pilnować, aby w pobliżu drzewa warstwa piasku była jak najmniejsza.

Wsypujemy

Piaskownica bez piasku nie istnieje… Chociaż? Jakby się tak zastanowić to przecież piasek nie jest jedynym sypkim materiałem, którym można się bawić. Możemy zrobić dzieciom np. „żwirownicę” i wiele innych, ale to trochę inny temat, więc wracamy do piasku.
Jaki wybrać piasek do piaskownicy? Taki, z którego dobrze się lepi babki, czyli piasek ziemny kopany. Możesz spotkać się z informacją, że piasek powinien mieć granulację 0,2–2 mm i nie może zawierać cząstek pyłowych i iłowych. Jednak te parametry dotyczą piasku amortyzującego upadki, w piaskownicy nie musimy się kierować tymi wytycznymi.
W marketach budowlanych dostępny jest tzw. piasek do piaskownic, często z atestem higienicznym PZH. Ma dużo wyższą cenę od piasku budowlanego. Ale bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze, prawda? Prawda jest taka, że ten atest niewiele znaczy. Nikt nie bada całego magazynowanego piasku. Atest higieniczny oznacza jedynie, że została przebadana jakaś partia materiału. To, co kupujesz, mogło nawet nie leżeć w jej pobliżu. Powiesz pewnie, że w przedszkolach nie ma wyboru i piasek z atestem jest wymagany przez Sanepid. To nieprawda. Nie ma takiego wymogu prawnego. Jeśli ktoś będzie twierdził inaczej — tutaj również poproś o podstawę prawną.

Dodajemy

Dzieciom wystarczy kilka foremek i łopatki, a niektórym nawet zwykła łyżka, aby świetnie bawiły się w piaskownicy. Ale jeśli chcemy urozmaicić zabawę, możemy dodać kilka elementów. Przykładem mogą być dźwigi, suwnice, rury do przesypywania, sitka, lejki, tory piaskowe i wodne, koparki. Te elementy można kupić gotowe, a niektóre wykonać samodzielnie. Możemy stworzyć cały system transportu.
Inny pomysł to stoły wewnątrz lub w pobliżu piaskownicy. Aldo van Eyck w swoich projektach często wprowadzał betonowe elementy, które mogły służyć do przechodzenia, siedzenia lub jako stolik do budowania z piasku. Funkcję takiego stolika może pełnić również obrzeże, jeśli jest odpowiedniej wysokości, o czym pisaliśmy wcześniej. Niezależnie, czy stolik jest wewnątrz piaskownicy, na brzegu lub poza nim można go uzupełnić o parę elementów i stworzyć w ten sposób kuchnię błotną.
Warto również pomyśleć o pojemniku na zabawki. I to zarówno w ogrodzie przydomowym, przedszkolnym, jak i na publicznym placu zabaw. Przy budowie takiego pojemnika trzeba zadbać o to, aby pokrywa nie przygniotła nikomu palca. W tym celu stosuje się specjalne zamknięcia pneumatyczne i odpowiednie podkładki, które zostawiają szczelinę między skrzynią a pokrywą.

Czyścimy/ Wymieniamy

Piasek w piaskownicy wymaga kontroli, czyszczenia, a od czasu do czasu wymiany. Przede wszystkim należy upewnić się, czy w piasku nie ma śmieci, kawałków szkła, papierosów i innych „prezentów”, które mogli zostawić nocni użytkownicy. W związku z tym, że wymiana piasku jest uciążliwa i kosztowna, niektóre miasta stosują przesiewanie, które oczyszcza z zanieczyszczeń i napowietrza. Podobno (tak chwalą się firmy zajmujące się taką usługą) piasek po przesianiu przechodzi testy epidemiologiczne. Są również firmy, które sprzedają preparaty neutralizujące. Znaleźliśmy nawet probiotyczny neutralizator zawierający kultury mikroorganizmów, które redukują bakterie obecne w piaskownicach.
Centrum Kontroli Placów Zabaw podaje, że najlepszym zabezpieczeniem są częste wymiany piasku. Tam, gdzie są koty, w miejscach ogólnodostępnych nawet cztery razy w roku. Gdy mamy przykrywaną piaskownicę, przynajmniej raz w roku.

I jeszcze kilka pomysłów

Po pierwsze, piaskownica stolikowa. Idealne rozwiązanie dla dzieci na wózkach. Ale nie tylko. Piaskownicę stolikową można umieścić również na balkonie lub tarasie.
Po drugie, górka piasku. Gdy przywieziesz nowy piasek do piaskownicy, nie rozgrabiaj go. Wysyp i zaproś dzieci do zabawy na górce. To zupełnie inna sprawa. Górka piasku nie utrzyma się zbyt długo (w przedszkolu naszych synów dzieci dały jej radę w dwa dni!), ale przynajmniej przez chwilę będzie trochę inaczej.
Po trzecie, woda. Może nie jest niezbędna (szczególnie gdy dzieci mogą dokopać się do mokrego piasku), ale bardzo pożądana przez dzieci. Szukaj sposobów, aby wprowadzić wodę w dowolnej postaci do lub w pobliże piaskownicy.

Zdjęcie: Maple Tree Montessori