Podleśna Polana

O tym jak w mieście powstał leśny plac zabaw, oraz o tym, że warto takie inicjatywy podejmować przy wsparciu jednostek lokalnych odpowiada projektantka Podleśnej Polany – Bogna Olejarz z pracowni Qlala.

  • Nazwa projektu: Podleśna Polana
  • Autorzy: pracownia Qlala | Bogna Olejarz
  • Kategoria: architektura krajobrazu
  • Lokalizacja: Gdańsk, ul. Podleśna przy polanie
  • Rok powstania: 2015
  • Koszt: projekt powstał przy wielkiej determinacji Rady Dzielnicy Wrzeszcz Górny, sfinansowany z środków miejskich w Budżecie Obywatelskim. Ciężko ustalić budżet, bo był jednym z czterech placów zabaw, które miały zostać wykonane w ramach jednego zgłoszenia. Zgłoszony koszt w budżecie 496 000 pln

Początki

Pomysł na Podleśną Polanę powstał oddolnie przez mieszkańców- Radę Dzielnicy Wrzeszcz Górny. Pierwsze  spotkania i rozmyślania co zrobić z tym miejscem miały początek jeszcze w 2012 roku

Przebieg

Zaczęło się od pomysłu, żeby coś stworzyć w tym miejscu. Potem poprzez różne prezentacje pokazywałam Radnym Dzielnicy co można nim zrobić, a bardzo im zależało, żeby zagospodarować ten teren w porozumieniu  z  mieszkańcami. Razem z grupą aktywistów miejskich Aga Jurecka, Marcin Gerwin, Iza Pydo przeprowadziliśmy planowanie partycypacyjne, żeby ustalić jakie są potrzeby mieszkańców. Na podstawie tych wytycznych powstał projekt. Dotyczył on zielonego terenu rekreacyjnego przy polanie, blisko parku Jaśkowa Dolina, zwanego lasem. Teren został podzielony na strefy funkcjonalne (plac zabaw dla dzieci małych, dużych, boisko do gry w piłę i badmintona-teren rekreacyjny, strefa relaksu z grillem i strefa aktywnego wypoczynku z boiskiem do buli). Podział stref był celowy ze względów funkcjonalnych i użytkowych, ale również ze względu na sposób finansowania.

Projekt był początkiem zmagań Rady Dzielnicy z szukaniem sponsorów, sposobów na wykonanie Podleśnej. Krok po kroku, z roku na rok powstają kolejne strefy. Na jesieni 2015 roku udało się wykonać naturalny plac zabaw dla dzieci starszych (co nie zmienia faktu, że maluchy go uwielbiają i jest po prostu bezpieczny). Wcześniejsze doświadczenia nauczyły, zarówno Radę Dzielnicy jak i mnie, że nawet jak o kasę ciężko to nie warto odpuszczać tego co w projekcie. No i warto słuchać co mówią mieszkańcy. Projekt powstał w 2013 roku, a w 2015 trzeba było go dostosować do nowych potrzeb. Dzięki temu z placu zabaw korzystają nie tylko dzieciaki, ale nastolatki i dorośli. Ciekawych historii związanych z finalną realizacja tego miejsca jest wiele. Jeszcze więcej jest teraz radości jak obserwuję życie tego miejsca, jak słyszę, że mieszkańcy tam odpoczywają i miło spędzają czas.

Chwalimy się

Leśny charakter tego miejsca i bliskie otoczenie z zielenią powoduje, że można tam wypocząć. Plac zabaw wkomponowuje się w otoczenie i tworzy miejsce spotkań. Myślę, że to udało się najbardziej, że powstało miejsce gdzie można się spotkać, odpocząć, porozmawiać, albo po prostu posłuchać ptaków. Musze też dodać, że niesamowitą atmosferę wprowadziły szałasy, które wykonał Jacek Gądek z ekipą. Są super i kropka. Huśtawka warkocz również cieszy się uznaniem. Kilkoro dzieciaków na raz może z niej korzystać i nie ma wojny, że teraz moja kolej. Do tego małe dzieci same mogą na nią wejść i się bujać, bez pomocy dorosłych (ale oni chyba tego nie wiedzą, bo ciągle je asekurują).

Trudne pytania

Przecież te szałasy zaraz ktoś podpali? Pewnie jakiś bezdomny tam się zadomowi. Najciekawsze stwierdzenia- nawet nie pytania dotyczą szałasów. Odnośnie bezdomnych w szałasie opowiadamy, że ich twórca Jacek Gądek specjalnie dobrał wymiary, żeby nikt nie mógł się tam wygodnie wyspać.

pracownia Qlala

Na imię mam Bogna, jestem mamą Bazyla i architektem od małych i dużych przestrzeni dla dzieci.
W mojej pracowni Qlala pomagam rodzicom, osobom, które prowadzą żłobki i przedszkola. Projektuje pokoje, podwórka, place zabaw, tak aby dzieci i ich opiekunowie byli bliżej natury, a dzieci poprzez odpowiednie otoczenie mogły rozwijać swoją samodzielność.
Pracownia to też miejsce dla rodziców, opiekunów, w którym mogą zaczerpnąć inspiracji i zebrać pomysły na stworzenie zabawek i dekoracji „Zrób to sam/a”.
Robię to, bo widzę i czuję jaki ogromny wpływ na małego człowieka i nas samych ma budowanie samodzielności i bliskość z naturą.

Zdjęcia: Daria Szczygieł

Jeśli nie wiesz o co chodzi z tym „Da się!” koniecznie zerknij tutaj. Pozostałe wpisy z cyklu „Da się!” tutaj.