Rezerwat Dzikich Dzieci

rezerwat

Skoro tematem miesiąca są przygodowe place zabaw, a dział Da się! promuje polskie inicjatywy nie mogło być inaczej! Dziś prezentujemy Rezerwat Dzikich Dzieci – pierwszy i najprawdopodobniej wciąż jedyny – adventure playground w Polsce. Z jego twórcami rozmawiałam w 14. odcinku podcastu (podsłuchaj koniecznie), ale poprosiłam ich również o odpowiedź w takiej formie. Oddaję głos Rafałowi Sadownikowi.

Nazwa projektu Rezerwat Dzikich Dzieci
Autorzy: Dominika Krzyżanowska-Gorzkiewicz, Izabela Śliwa, Rafał Sadownik | Pracownia Sztuczka – Centrum Kultury w Lublinie
Kategoria: architektura krajobrazu
Lokalizacja: Ulica Dolnej Panny Marii 8, Lublin
Rok powstania: 2017
Autor zdjęć: Bartłomiej Nowakowski

Początki

Istnienie miejsc typu Adventure Playground odkryłem na początku lat 2000 i od razu zamarzyłem o stworzeniu takiego miejsca. Upłynęło wiele lat kiedy śledziłem istnienie i działalność Przygodowych Placów Zabaw głównie w UK. W międzyczasie wszyscy dorośliśmy, pojawiły się dzieci i doświadczyliśmy społecznego wymiaru zmian jakim podległa nasza rzeczywistość. Zatęskniliśmy za dzieciństwem jakie mieliśmy i jakie chcielibyśmy dla naszych dzieci. Sprzyjające okoliczności pojawiły się pod koniec 2016 roku kiedy to po raz pierwszy poważnie zaczęliśmy rozmowę w gronie przyjaciół (pracowników Pracowni Sztuczka) o działalności i projektach na rok 2017-ty. Po kilku rozmowach, nie wiedząc zupełnie jak pomysł Rezerwatu zostanie potraktowany, odebrany i zakwalifikowany podjęliśmy próbę wpisania tego przedsięwzięcia w tabelki formularzy projektowych.

Przebieg

Pozyskiwanie pieniędzy
Pisanie wniosków min. do MKiDN, NCK i innych. Pieniądze na edycję 2017 zdobyliśmy ostatecznie z programu Interwencje Narodowego Centrum Kultury. Edycja 2018 została zrealizowana ze środków Budżetu Obywatelskiego miasta Lublin (projekt mały).

Miejsce
Wyzwaniem, oprócz pozyskania finansowania, okazało się znalezienie odpowiedniego miejsca w centrum miasta. Warunkiem było stałe ogrodzenie placu (koszty grodzenia placów i ochrony są bardzo wysokie). Udało się znaleźć magiczne miejsce w ścisłym centrum miasta należące do Parafii. Władze Parafii okazały się przychylne pomysłowi.

Ludzie
Kolejnym wyzwaniem byli ludzie. Codzienne funkcjonowanie takiego miejsca przez dłuższy okres czasu angażuje liczny sztab osób. W 2017 na okres 3 tygodni potrzebnych było około 20 osób. W 2018 roku od maja do końca października w funkcjonowanie Rezerwatu zaangażowanych jest około 30 osób.

Playworking
Jak o ludziach mowa to należy wspomnieć o kompetencjach. Bycie playworkerem na Adventure Playground jest dla większości z nas czymś zupełnie nienaturalnym. To ciągła walka z samym sobą, z odruchami, ze strachem, z brakiem zaufania, z chęcią niesienia pomocy, z chęcią uczestnictwa, z chęcią zaangażowania, z chęcią kierowania itd. Nauka plaworkingu polega na opanowaniu trudnej sztuki nie reagowania, nie oceniania, nie przenoszenia siebie i swoich poglądów i ocen na spontaniczne zachowania dzieci a jednocześnie obserwowanie ich i uciekanie się do mądrych interakcji. Wszyscy playworkerzy pracujący w Rezerwacie przeszli czterodniowe szkolenie z
playworkingu prowadzone przez osobę z 25 letnim stażem pracy w kilku angielskich Przygodowych Placach Zabaw.

PS Wszyscy ukończyli teorie, ale nie wszyscy przetrwali praktykę.

Rzeczy – wyposażenie
Do atrakcyjnego wyposażenia Przygodowego Placu Zabaw zaliczają się liczne elementy, właściwie ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. O czym koniecznie trzeba pamiętać to fakt, że wszystkie rzeczy znajdujące się na terenie placu powinny posiadać status „do swobodnego użycia” co znaczy, że musimy liczyć się z ewentualnością użycia ich na wszelkie możliwe sposoby, włączając w to zużycie – zniszczenie – użycie niezgodne z naszym wyobrażonym przeznaczeniem…

Rzeczy te swoim statusem nie powinny ograniczać swobody i kreatywności dzieci ani ograniczać naszego (playworkerów) spokoju i zmuszać nas do używania słów typu: „tego nie wolno; tak nie wolno; tego nie rób; to do tego nie służy” itd. lub „nie skacz po tym, nie rzucaj tym, zejdź z tego, nie wrzucaj tego do jeziora, nie przewiercaj tego, nie przepiłowuj tego, nie rozbieraj tego” itd. Ciężko przestać zaczynać zdania od „Nie…” przy grupie rozbrykanych spuszczonych ze smyczy dzieci ale jeszcze trudniej, gdy jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za dzieci, ale również za przedmioty.

Zgromadzenie wystarczającej ilości atrakcyjnych przedmiotów zajmuje dużo czasu. Wymaga cierpliwości, dużego dostawczego samochodu, silnych rąk, gotowości do negocjacji i umiejętności przekonywania. Szukać skarbów można m. in. na szrotach, złomowiskach, wysypiskach śmieci, w dużych instytucjach sportowych i kulturalnych (często mają magazyny nieużywanych sprzętów, scenografii, rekwizytów, kostiumów itd.) dużych firmach regularnie pozbywających się odpadków np. palet.

Oprócz tzw. loose parts opisanych powyżej należy zapewnić materiały zużywalne czyli drewno (bale różnej długości i rozmiaru, deski różnych długości i rozmiarów, palety) oraz narzędzia (tu lista jest bardzo długa, ale trudno o słabszą sytuację niż brak młotków i gwoździ – tego zabraknąć nie może).

Chwalimy się

Największą wartością tego miejsca są przeżycia dzieci. Doświadczenia wolności, swobody, samodzielności, trudu pracy, nudy, radości zabawy, podniecenia wyzwaniem, satysfakcji z rezultatu zmagań i wielu innych.
Co nam się najbardziej udało – udało nam się zrealizować Adventure Playground bez bolesnych kompromisów.
Za co nas chwalą? Za organizację.

Trudne pytania

Kwestia bezpieczeństwa jest pierwszą i najbardziej newralgiczną. Na szczęście z powodów oczywistych trafiają do nas, głównie „świadomi” rodzice, którzy wiedzą z czym wiąże się przebywanie w Rezerwacie jako miejscu kontaktu z ryzykiem. Tu pojawią się kolejne newralgiczne kwestie obecne od początku myślenia o Rezerwacie – ubezpieczenie, formalny status Rezerwatu, forma sprawowania opieki nad dziećmi, samodzielne przychodzenie i wychodzenie dzieci z Rezerwatu i wiele innych, ale to zbyt dużo żeby wszystko opisać. Zapraszamy do kontaktu osoby zainteresowane powyższymi kwestiami.

Najczęstszą i jedną z najtrudniejszych kwestii jest konsekwencja i kontrola wieku dzieci, które mogą korzystać z Rezerwatu. Ze względów formalno-prawnych ustaliliśmy tę granicę na 7 lat. Nieograniczona zdaje się być kreatywność i upór niektórych rodziców przekonanych o dojrzałości swoich pociech.

Przeważająca ilość trudnych sytuacji wynikała z podważania zasad Rezerwatu, i myślenia, że wszystko da się przecież załatwić. Cóż, świadczy jednak to chyba o popularności i wartości tego miejsca …

Bardzo trudne bywają czasami kwestie życia prywatnego dzieci, którymi zdarza się, że się dzielą, bo mają zaufanie.

 

Pracownia Sztuczka

Dominika Krzyżanowska-Gorzkiewicz – menadżerka kultury, producentka wydarzeń kulturalnych, instruktorka teatralna. Absolwentka Kulturoznawstwa UMCS w Lublinie, podyplomowych studiów „Fundusze Unijne” na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego oraz artystycznej Akademii Praktyk Teatralnych w Gardzienicach. Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego 2016. Związana ze Teatrem CHOREA. Odpowiedzialna za finanse Teatru. Aktorka w spektaklach i wokalistka w koncertach Chorei. Reżyserka, wokalistka i autorka tekstów w rodzinnym koncercie Lulabajki. Producentka spektakli. Koordynatorka finansowa Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego RETROPERSPEKTYWY 2010, 2012, 2014, 2015 (edycja krajowa) i 2016. Odpowiedzialna za program edukacji kulturalnej w instytucji w latach 2014- 2016.

Izabela Śliwa – mgr. Filozofii, reżyserka, autorka scenariuszy i przedstawień dla dzieci: Fju, fju, Pchła Sza, Bobo Bu, Nano Ka, Wio!Sny, Latamy, Je sień nie sie, O!Zima. Współpracuje ze Stowarzyszeniem Teatralnym CHOREA z Łodzi. Reżyserka przedstawień: “Mamałyga” (2009), “Ubu roi” (2011) z udziałem aktorów stażystów z Nancy (Francja), “Milarepa” wraz z zespołem wokalnym z Tybetu. Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w roku 2014. Współzałożycielka Pracowni SZTUCZKA przy Centrum Kultury w Lublinie oraz wiceprezes Stowarzyszenia SZTUCZNEGO.

Rafał Sadownik – twórca, koordynator, dyrektor artystyczny Carnavalu Sztukmistrzów, Festiwalu Sztukmistrzów, Urban Highline, Akademii Sztukmistrzów, Festiwalu Gier i Zabaw Tradycyjnych. Magister Filozofii, inżynier Architektury i Urbanistyki, absolwent Europeistyki, Kulturoznawstwa, instruktor Lekkiej Atletyki. Projektant instalacji scenicznych inspirowanych Kościołem Farnym. Stypendysta w Dziedzinie Kultury i Twórczości Artystycznej Marszałka Województwa Lubelskiego. Założył i prowadził Pracownię Sztuk Fizycznych. Aktor kilku teatrów. Od czasów studiów zgłębia tematykę gier i zabaw, także tradycyjnych.

Pracownia Sztuczka (Centrum Kultury w Lublinie).
Sztuczka to nie byle jakaś sztuka czy trik, lecz sztuka skrojona specjalnie dla dzieci. Pracownia wypuszcza kolejne sztuczki kilka razy w roku, dając tym samym dzieciom możliwość obcowania z coraz to nowszymi sytuacjami twórczymi. Sztuczka zakłada zawsze współuczestnictwo, stąd warsztaty, interaktywne spektakle czy alternatywna edukacja. Formuła Pracowni jest otwarta zarówno na różne dziedziny sztuki, formy edukacji, twórców i animatorów, ale przede wszystkim na dzieci. Pracownia myśli też o rodzicach. Stara się dać im wsparcie w radzeniu sobie w sytuacjach trudnych, wdrażać narzędzia, które pozwalają na kształtowanie wzajemnych relacji na zasadzie równości, ale też z dużym polem do kreatywności zarówno ze strony rodzica, jak i dziecka.