Szydełkowanie, roboty na drutach

Szydełkowanie, roboty na drutach

Zastanawia mnie dlaczego można powiedzieć szydełkowanie, haftowanie czy hafciarstwo, tkactwo, a robótki na drutach to… robótki na drutach. Nie ważne. Kolejny artykuł z cyklu „Rękodzieło na placu zabaw“ poświęcimy właśnie drutom i szydełku.

Szydełkowanie i drutowanie 😉

W przeciwieństwie do makramy w tym wypadku używamy narzędzi – szydełka lub drutów. Ale zamierzenie jest podobne – przez specjalne zaplatanie tworzymy dzianinę. Może mieć ona różne wzory, są różne techniki, oczka prawe, lewe, przekręcone, podwójne, potrójne, a nawet „dobrane z powietrza“. Jeśli zaintrygowały Cię te nazwy polecam bogaty przegląd (wraz z instrukcjami) na stronie abc robótek na drutach. Oczka to dopiero początek. Później dochodzą sploty – ażurowe, mereżkowe, siatkowe, supełkowe, tkane, warkocze itd. A mówimy tu tylko o drutach. Szydełko ma też swój zestaw, choć nie aż tak bogaty. I to nadal nie koniec, bo jeszcze mamy… młynek dziewiarski. Do niego jeszcze wrócimy.
Historia drutów (tych drutów) jest tak stara jak wszystkich innych technik – ten sposób tworzenia dzianin znany był już w starożytności. Bertram z Minden namalował w XV w. obraz, na którym przedstawił dziergającą… Maryję.

Szydełko i druty na placu zabaw

Założę się, że znasz place zabaw Toshiko Horiuchi MacAdam. Tworzy ona gigantycznie, bajecznie kolorowe siatki do przechodzenia, skakania i leżenia. Pod nimi podwiesza „opakowane“ piłki, na których można się huśtać. Brakuje mi słów, żeby opisać jej prace. Są po prostu niesamowite. I stanowią żywy przykład na to, że „robótki ręczne“ można przełożyć, i to dosłownie, na plac zabaw. Inny przykład to zastosowanie młynka dziewiarskiego, wielokrotnie powiększonego. Superblue Design przy użyciu takiego sprzętu stworzyło tunel, do którego wrzuciło piłki do siedzenia i skakania. Kolejny przykład to raczej inspiracja niż dosłowne przełożenie tej techniki dziewiarskiej – metalowe ogrodzenie, do którego dodano ażurowe wzory wyplecione z drutu. Wszystkie te przykłady znajdziesz na naszej tablicy na Pinterest.

Metoda 1: Knit graffiti

Trudno będzie nam w warunkach domowych odtworzyć dzieła Toshiko Horiuchi MacAdam. Ale możemy zacząć od czegoś o wiele mniejszego. W ostatnich latach, wraz z powrotem mody na robótki ręczne, w przestrzeni publicznej pojawiły się liczne odmiany nurtu nazwanego „knit graffiti“. Jego twórcy dziergają (najczęściej na drutach) sweterki, szaliki i skarpetki, którymi otulają drzewa, pomniki, słupki, latarnie, ogrodzenia, ławki i wszystko co się da. W wersji uproszczonej te wszystkie elementy mogą być „opakowane“ sznurkiem czy wełną bez użycia drutów czy szydełka. Tego typu instalacje nie są zbyt trwałe, ale mogą choć na chwilę poprawić płot czy huśtawkę w kiepskim (wizualnie) stanie.

Metoda 2: Gotowce

Może masz w domu gotowy koc lub obrus robiony na drutach czy szydełku. Użyj go do obudowania tipi, albo jako daszek nad tarasem. W przeciwieństwie do tkaniny łatwiej dorobić brakujące elementy – korzystając z tej samej włóczki i wzorów.
W podobny sposób możesz zrobić łapacz snów (o którym pisałam ostatnio) – dodając wewnątrz gotową szydełkową serwetkę.

Zdjęcia: pracownia k.