Leśne przedszkola, dziecięce start-upy, instalacje do zabawy, zmiany w systemie edukacji i rośliny, które nie oczyszczają powietrza

leśne przedszkola

Tym artykułem rozpoczynamy cykl „Wyłowione z sieci”. Co jakiś czas zamieszczam na naszym fanpage’u na Facebooku ciekawe linki związane z projektowaniem dla i z dziećmi, edukacją architektoniczną, wychowaniem w bliskim kontakcie z naturą oraz z innymi tematami, o których warto powiedzieć. Raz w miesiącu będę zamieszczać tu podsumowanie.

Polscy rodzice pokochali leśne przedszkola? [link]

W radiowej Trójce pojawiła się audycja o polskich leśnych przedszkolach. To, co szczególnie zapadło mi w pamięć to fragment o edukacji – dzieci uczą się przez cały czas, nauka nie polega na siedzeniu w ławce nad książką, przebywanie w lesie to świetna okazja do nauki. Niby oczywiste, a wciąż trzeba o tym przypominać. I jeszcze fragment o chorowaniu – w tym leśnym przedszkolu przez całą zimę była 100% frekwencja. Daje do myślenia.

Kosmos dla dziewczynek [link]

Masz córkę? Znasz „Kosmos”? Nie? To poznaj! „Kosmos” to nowy magazyn dla dziewczynek. Koniec z brokatowymi księżniczkami! Pamiętasz tę scenę z ostatniego Shreka, kiedy Fiona zostaje uwięziona wraz z innymi bajkowymi księżniczkami? Zastanawiają się, jak się wydostać i wszystkie (nie pamiętam, kto tam jest, ale chyba Śnieżka, Śpiąca Królewna i jeszcze ktoś) robią to, co robią zwykle – siadają i czekają na księcia z bajki. „No chyba żartujecie!” mówi Fiona i wszyscy się z tego śmiejemy. Ale czy nie tak właśnie wychowuje się dziewczynki? Masz być piękna i pachnąca. Dziewczynce nie wypada. Uśmiechnij się… Jakie zabawki i jakie gazety im kupujemy? Jakie bajki puszczamy? „Kosmos” wydawany jest przez Fundację Kosmos. Pozwolę sobie przytoczyć ich manifest, bo chyba najlepiej oddaje główne przesłanie magazynu:

  • Tworzymy środowisko, w którym dziewczynki mogą dorastać w poczuciu pewności siebie i siły sprawczej, aby miały odwagę rozwijać swoje zainteresowania i podejmować wyzwania.
  • Przeciwstawiamy się szkodliwym stereotypom dotyczącym wyglądu. Koniec z jedynym słusznym wzorcem! Liczy się zdrowie, sprawność, ochota do działania i świadomość ciała.
  • Definiujemy dziewczyńskość tak, aby mogła pomieścić wiele różnorodnych modeli.
  • Pokazujemy świat, w którym dziewczynki mogą być sobą i nie muszą za wszelką cenę walczyć o pierwsze miejsce. Zupełnie w porządku jest bycie zwyczajną dziewczyną!

Mocno trzymam za nich kciuki.

Start-up dla najmłodszych, czyli jak wspierać odkrywców [link]

Na stronie Fundacji Kosmos, o której przed chwilką pisałam znalazłam bardzo ciekawy artykuł. Tytuł mówi wszystko, więc nie będę się rozpisywać. Odsyłam do artykułu.

High Design + Playability = Success [link]

Susan G. Solomon jest autorką dwóch książek o placach zabaw: „American Playgrounds: Revitalizing Community Space” i „The Science of Play: How to Build Playgrounds That Enhance Children’s Development”. Po godzinach prowadzi blog After the Deadline. W jednym z artykułów opisuje ultraciekawy projekt. Jakby to nazwać? To plac zabaw, a może instalacja? Po prostu – fantastyczny nieplac zabaw. Znajduje się na osiedlu Five Fields w Lexington w stanie Massachusetts, gdzie mieszka architekt Michael Schanbacher. Wspólnie z Brandonem Cliffordem zaprojektowali konstrukcję, która pozwala dzieciom na eksplorowanie, wspinanie, wchodzenie wyżej, zabawę w chowanego i mnóstwo innych zabaw.
Wiesz, ile kosztowało zbudowanie tej przestrzeni? Każda rodzina mieszkająca w Five Fields wyłożyła… 100 dolarów! W sumie zebrano 6100$. Oczywiście nie ma tu kosztów projektów, bo architekt zrzekł się honorarium. A teraz najlepsze! Dzieci były włączone w proces projektowania.
Koniecznie zobacz opis, a przede wszystkim zdjęcia i rysunki na stronie projektanta.

Where Do the Children Play [link]

Prowadziłam kiedyś szkolenie, w którym uczestniczyło 40 osób. Poprosiłam wszystkich o przypomnienie sobie najmilszego wspomnienia z dzieciństwa. Po chwili zadałam pytanie – czyje wspomnienie dotyczy jakiegoś wydarzenia, które miało miejsce w budynku? Parę osób podniosło ręce. Może dwie lub trzy. Zadałam kolejne pytanie – czyje wspomnienie dotyczy jakiegoś wydarzenia, które miało miejsce na zewnątrz? Większość rąk powędrowało do góry… No właśnie! O tym też mówi film „Where Do the Children Play”.

Rainbow Park [link]

Dlaczego piasek musi być żółty? A gdyby był różowy? Tęczowy park wędrował po różnych lokalizacjach, trafił nawet do Poznania. Choć w sumie nie ma w tym nic dziwnego, bo jego pomysłodawca, Adam Kalinowski, jest Polakiem. Szkoda, że tęczowe piaskownice to tylko tymczasowa instalacja.

Plants Don’t Purify Air [link]

Na początku stycznia zamieściłam na Facebooku link do artykułu „Zielono mi!”, w którym opisane są rośliny oczyszczające powietrze. W jednym z komentarzy dostałam link do artykułu, którzy zaprzecza temu, o czym wszyscy trąbią – rośliny nie oczyszczają powietrza! A w każdym razie nie w takim stopniu, jak byśmy tego chcieli. Jak przekonuje autor Garden Myths to jeden z mitów. W obu artykułach pojawia się odniesienie do NASA, ale Robert Pavlis twierdzi, że fakt iż NASA przedstawiła listę roślin rzekomo oczyszczających powietrze utrwala jeszcze ten mit. „Skoro NASA tak mówi – to musi być prawda”. A okazuje się, że czytając raport NASA słyszymy tylko to, co chcielibyśmy usłyszeć.

Jack Ma idealnie podsumował to, czego powinniśmy uczyć w szkołach. “Dzieci nie mogą konkurować z maszynami” [link]

Coraz więcej osób mówi o potrzebie zmiany systemu edukacji – Ken Robinson, Jesper Juul, André  Stern. Słyszałam o tym na kongresach Open Eyes Economy Summit i Duchowo/ Genialnie/ Globalnie. Jack Ma, założyciel Alibaby, przemawiając na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, powiedział, że „dzieci należy edukować w zakresie sportu, muzyki oraz malowania i sztuki”. Wszystko, czego się uczymy powinno być możliwie jak najdalej od tego, czego mogą nauczyć się maszyny. Skoro coraz więcej ludzi o tym mówi i to w takich miejscach jak Światowe Forum Ekonomiczne to jest nadzieja, że coś się wreszcie zmieni.

A ja od dłuższego czasu zastanawiam się, co my możemy zrobić w tej sprawie. Jakieś pomysły?