Zima Leśnych Rodzin

Las to najlepszy nieplac zabaw. Również zimą. Foto-opowieść o tym, jak spędziliśmy tydzień w Krainie Brzóz.

Opowieść

To nasz drugi wyjazd z Pracownią Edukacji Żywej. Według oficjalnej wersji to wyjazd rodzinny, podczas którego dzieci i ich rodzice doświadczają i poznają beskidzką przyrodę. Ale to tylko przykrywka. Ten wyjazd to jedna wielka opowieść, która zawiera wiele mniejszych. To Biała Pani Brzoza, która częstuje nas swoimi gałązkami, żebyśmy mogli zrobić Bransoletki Mocy. To wyprawa z listem do Czterech Brzóz. To przedzieranie się przez śnieżne zaspy w poszukiwaniu tropów i śladów, a czasem skarbów lub informacji. W dzień i w nocy. Tak, w nocy. I ognisko, baza w lesie, wspinanie po linie i zjeżdżanie na sankach z górek większych i mniejszych. To w dzień oczywiście. Gniazdo drozda, jama lisa, legowiska jeleni, porki brzozowe i kupy saren. I opowieści o plemieniu Samów, wilkach i salamandrach. Na tydzień zamieniliśmy się w… traszki. Dlaczego traszki? Bo są podobne do smoków!

Wiedza czy relacja

Richard Louv w książce „Ostatnie dziecko lasu” pisze: „Pasja nie bierze się z obejrzenia kasety wideo i nie jest nagrana na CD. Pasja jest osadzona w osobistym doświadczeniu. Pasja bierze się z samej ziemi, wydobyta ubłoconymi rączkami dziecka. Podróżuje w górę upaćkanych trawą rękawów prosto do serca. Jeśli mamy uratować ochronę środowiska i samo środowisko, musimy uchronić nasz gatunek wskaźnikowy zagrożony wyginięciem: dziecko na łonie natury”. I to właśnie dzieje się na wyjazdach organizowanych przez PEŻ. Dzieci zdobywają wiedzę o przyrodzie, ale robią to niejako przy okazji. Podstawą jest relacja. Dziecka z przyrodą, ale też rodziców z dziećmi oraz… rodziców z przyrodą. Jeszcze jeden cytat z książki Louva: „Najlepszym sposobem na zbliżenie dziecka z naturą to odbudowanie własnej z nią relacji”. To również czas na zabawy z innymi dziećmi i rozmowy rodziców.

Zima jak za dawnych lat…

Mieliśmy szczęście. Trafiła nam się wspaniała zima. Piękne ośnieżone szczyty, zaspy, przez które trzeba się przedzierać, szaleńcze zjazdy na sankach i jabłuszkach, strzepywanie śniegu ze świerków prosto na rozbawioną gromadkę dzieci i mróz, który szczypie w uszy i policzki.

zima leśnych rodzin

Jak zmienić spacer w Wyprawę?

Wyjazdy Leśnych Rodzin to skarbnica pomysłów na zabawy z dziećmi. A jakie pomysły wyciągamy z zimowego wyjazdu? To tylko kilka aktywności, w których braliśmy udział podczas minionego tygodnia:
— podchody (szukanie i chowanie skarbów)
— ognisko (oczywiście za zgodą właściciela terenu i z zachowaniem zasad bezpieczeństwa)
— nocna wyprawa z czołówkami
— budowanie bazy
— rozpoznawanie tropów i śladów zwierząt
— wspinanie z użyciem liny.

A wieczorem…

Po każdej wyprawie spotykaliśmy się na jadalni i kontynuowaliśmy zabawę, szukaliśmy dodatkowych informacji w książkach, pletliśmy bransoletki i robiliśmy inne rzeczy, ale najciekawszym pomysłem było codzienne uzupełnianie Księgi Brzóz. Moi chłopcy są trochę za mali, żeby to docenić, ale jak patrzyłam jak zapełniają się Księgi starszych dzieci, myślę, że pomysł jest genialny.

Dla leniuchów

To był bardzo intensywny tydzień. Były kryzysy, czerwone policzki, zmęczenie, bunt i katar stulecia. Były wśród nas dwie heroski, które przyjechały same z dwójką dzieci (z czego młodsze nie miały jeszcze roku). Ale jednocześnie, jak to określiła jedna z nich, to trochę „pójście na łatwiznę”. Bo przecież jakbyśmy się bardzo postarali moglibyśmy zorganizować swoim dzieciom podobne aktywności w jakimś bliższym nam lesie. Moglibyśmy zaprosić sąsiadów i przyjaciół, aby nasze dzieci miały się z kim bawić. Moglibyśmy wymykać się skoro świt, żeby pochować skarby i zrobić podchody. Moglibyśmy przywlec liny, plandeki, koce i zbudować bazę. I jeszcze zapoznać się z literaturą, żeby to wszystko uzupełnić podstawową wiedzą przyrodniczą. Moglibyśmy… Ale, szczerze, chce się nam? Mamy na to czas? Siłę? Ja często nie mam. Pomysłów mi nie brakuje. Wiem też, gdzie ich szukać. Ale prawda jest taka, że jestem leniem. Potrzebuję motywacji. Kopa w tyłek. I to właśnie dostałam. Wielkie dzięki – Maju, Bogdanie i Izo!

Chcesz tego doświadczyć?

Pracownia Edukacji Żywej organizuje wyjazdy wakacyjne i weekendowe. Pełną listę znajdziecie tutaj.

zdjęcia: Anna Komorowska