Zjeżdżalnia do zjeżdżania, huśtawka do huśtania

Zanim przejdziesz dalej proponuję takie ćwiczenie – weź kartę A4 i wypisz wszystkie odpowiedzi, jakie tylko przychodzą Ci do głowy, na następujące pytanie: Do czego służy patyk?

Do czego służy patyk?

I jak poszło? Oto kilka możliwych odpowiedzi, które przyszły do mojej głowy: do łowienia ryb, budowy bazy, podpierania się, wtykania w dziurę, wieszania flagi, sprawdzania poziomu wody w rzece, zrobienia procy, mieszania błotnej zupy, rozciągania się, utrzymania równowagi na kłodzie, grania, do rozpalania ogniska, pieczenia kiełbasek i
spalenia na ognisku, do rzucania w dal, skakania wzwyż, do zamocowania miotły lub mopa, do wsadzenia w mrowisko (oczywiście tylko przysłowiowe), jako różdżka, konik, miecz, batuta, gitara…
To dopiero początek. Można o wiele więcej.

Do czego służy zjeżdżalnia?

Ok, a teraz drugie ćwiczenie – weź kartkę i wypisz odpowiedzi na kolejne pytanie: Do czego służy zjeżdżalnia?
Wiem, że najbardziej kreatywne umysły stworzą teraz listę zawierającą kilka lub nawet kilkanaście punktów, ale chyba już na pierwszy rzut oka widać, że te dwie listy znacząco się różnią.

Jaki z tego wniosek? Usunąć z placów zabaw wszystkie zjeżdżalnie i wrzucić dzieciom stertę patyków? Niekoniecznie, choć w niektórych przypadkach byłoby to uzasadnione. Przede wszystkim chodzi o to, żeby dzieci na placach zabaw miały MOŻLIWOŚĆ WYBORU. Można to zrealizować na różne sposoby, np. wprowadzając luźne elementy, o których już wspominałam w artykule o kartonowym pudle. Ale tym razem chciałabym się zastanowić jak to zrobić, aby na publicznym placu zabaw, który nie ma stałej opieki (czyli nie ma możliwości stałego uzupełniania zapasów luźnych elementów), dać dzieciom większy wybór. Nie tylko taki czy teraz się huśtam, czy zjeżdżam na zjeżdżalni.

Samoistnie uzupełniający się magazyn natury

Zacznę jednak od tego, że pewne “luźne elementy” mogą pojawić się na placu zabaw niejako przy okazji. Posadzenie leszczyny, kasztanowca, dębu, jarzębiny, borówek czy innych roślin o atrakcyjnych owocach automatycznie zaopatrzy dzieci w materiał do “gotowania”. Taką samą funkcję pełnią rośliny, które nazywam “patykogennymi”. Wspomniana wcześniej leszczyna, ale też wiklina czy miskant olbrzymi świetnie znoszą cięcie. Grubsze pędy mogą być wykorzystywane do budowy baz lub innych zabaw wymienionych na początku artykułu, cieńsze do wyplatania koszyków, mat czy nawet tworzenia większych zabawek.
Podobnie działa piaskownica oraz wszelkiego rodzaju naturalne nawierzchnie amortyzujące upadki – żwir, kora czy zrębki drewna. Po za tym, że zapewniają bezpieczeństwo, mogą być również wykorzystywane do zabaw, jak jarzębina czy żołędzie. W zasadzie nie powinnam o tym oficjalnie pisać, bo nawierzchnia pod zabawkami ruchowymi nie powinna być wynoszona (ważne jest utrzymanie odpowiedniej miąższości warstwy amortyzującej), a dzieci nie powinny bawić się w pobliżu huśtawek czy karuzel. Ale wszyscy dobrze wiemy, że i tak drewniane zrębki lądują w misce do kręcenia i stają się frytkami, a pod zjeżdżalnią jest idealne miejsce do ukrycia skarbu.

Plac zabaw nie tylko do biegania

Piaskownica jest najbardziej kreatywnym i prospołecznym miejscem na placu zabaw. Najczęściej jedynym, które nie służy do rozwijania motoryki większej. Zauważyłeś/aś, że na placach zabaw 90% urządzeń służy do różnych form ruchu – biegania, wspinania, huśtania, balansowania. Dobrze, że takie elementy się pojawiają, bo  współczesnym dzieciom ruch jest szczególnie potrzebny, ale na placu zabaw powinny pojawić się również urządzenia do innego typu zabaw. Domek (w dowolnej formie, im prostszy tym lepiej) może służyć do rozwijania wyobraźni, zabaw w role, do nawiązywania kontaktów z rówieśnikami. Raz jest domem, raz sklepem, innym razem warsztatem samochodowym. W uproszczonej formie może to być ścianka z otworem.
Jeszcze inny typ zabaw to zabawy konstrukcyjne, związane z budowaniem większych i mniejszych konstrukcji. W tej roli świetnie sprawdzi się piasek, ale też wspomniane wcześniej patyki. Możemy tu jeszcze dodać różnego rodzaju tablice interaktywne, które służą do przemieszczania, przesuwania, przekładania, celowania, zaglądania… Innymi
słowy ćwiczą motorykę mniejszą. To też rodzaj ruchu, ale trochę inny.

Zróżnicowanie form zabaw ma szczególne znaczenie w przypadku integracyjnych placów zabaw. Dzieci o  ograniczonej sprawności ruchowej łatwiej znajdą coś dla siebie. A może nawet będą miały okazję do wykazania się, może będą w czymś lepsze niż ich biegający i wspinający się rówieśnicy. Możesz się tylko domyślać jak bardzo to dla nich ważne.

Wielofunkcyjność i nieokreśloność

Jest jeszcze jeden sposób na wprowadzenie zmiennej na place zabaw. Ma to szczególne znaczenie w małych przestrzeniach. Wielofunkcyjność! Zjeżdżalnia z drabinką służy do zjeżdżania, wspinania, chowania i pewnie paru innych rzeczy. Ale pagórek ze zjeżdżalnią również służy do zjeżdżania i wspinania, ale też turlania, zjeżdżania na sankach, przesiadywania, leżenia i gapienia się w niebo. Może stać się górą do zdobycia lub wulkanem, przed którym trzeba uciekać. Podobnie jest z zestawami domków, mostków, trapów i zjeżdżalni. Przy czym im bardziej nieokreślone są te elementy tym lepiej. Co prawda dziecięca wyobraźnia nie zna granic i statek piracki może, na potrzeby zabawy, stać się promem kosmicznym albo samolotem, ale po co dzieciom utrudniać ;).

Zdjęcie: Michał Rokita | pracownia k.